VI Ka 159/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2025-06-17
Warszawa, dnia 3 czerwca 2025 r.
Sygn. akt VI Ka 159/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: SSO Michał Bukiewicz
protokolant sądowy Małgorzata Jaworska
po rozpoznaniu dnia 3 czerwca 2025 r.
sprawy A. P., syna J. i E., ur. (...) w P.
obwinionego o wykroczenie z art. 86 § 1 kw
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie
z dnia 5 września 2024 r. sygn. akt IV W 1011/24
zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 60 zł tytułem opłaty i kwotę 50 zł tytułem zwrotu wydatków za postępowanie odwoławcze.
Sygn. akt VI Ka 159/25
UZASADNIENIE
A. P. został obwiniony o to, że w dniu 13 lutego 2024 r. ok. godziny 10:00 w W. na drodze publicznej w ruchu lądowym na ul. (...) naruszył zasady przewidziane w art. 22 ust. 1 PoRD w ten sposób, że kierując samochodem marki M. o nr rej. (...) nie zachował szczególnej ostrożności podczas zmiany kierunku jazdy i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi marki B. o nr rej. (...), który był w trakcie wyprzedzania, w wyniku czego doprowadził do zdarzenia z nim, uszkodzenie go, czym spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, tj. o wykroczenie z art.86 § 1 k.w. w zw. z art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r., poz. 1990).
Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie, wyrokiem z dnia 5 września 2024 r. w sprawie o sygn. akt IV W 1011/24, obwinionego A. P. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu wykroczenia i za to na podstawie art. 86 § 1 kw. wymierzył mu karę grzywny w wysokości 600 złotych. Ponadto zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 złotych tytułem kosztów postępowania, w tym kwotę 60 zł tytułem opłaty.
Od powyższego wyroku apelację wniósł obrońca obwinionego, który zaskarżył wyrok w całości i orzeczeniu temu zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego oraz prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia.
Stawiając powyższe zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionego od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja obrońcy obwinionego jest niezasadna wobec czego zawarte w niej wnioski nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, odrzucając przy tym stanowisko skarżącego, iż ustaleń tych sąd a quo dokonał poprzez dowolną ocenę dowodów. Wprawdzie uzasadnienie wyroku jest nieco chaotyczne z uwagi na formę jego sporządzenia to jednak pozostaje merytorycznie trafne. Ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jest wnikliwa, logiczna, wszechstronna i obiektywna, nadto zgodna ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Zakwestionowanie ustaleń opartych na tak podjętej ocenie dowodów mogłoby być skuteczne jedynie w razie wykazania, że swoboda w orzekaniu przeszła w dowolność, co ma miejsce wówczas, gdy wnioski o wiarygodności konkretnego dowodu nie uwzględniają wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego lub naruszają reguły logicznego rozumowania, tymczasem skarżący tego nie uczynił. Wniesiona apelacja sprowadza się jedynie do subiektywnej polemiki z tym ocenami i ustaleniami oraz prezentowania własnych, odmiennych poglądów dlatego nie mogła skutecznie podważyć
W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że do kontaktu między pojazdami w ruchu doszło w wyniku niezachowania należytej ostrożności przez obwinionego. Sąd nie zakwestionował faktu, że kierujący pojazdem B. naruszył przepisy ruchy drogowego i zasady bezpieczeństwa , to jednak na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego uznać należało w zawisłej sprawie , iż to obwiniony na skutek naruszenia reguł ostrożności spowodował bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym . Sąd jest związany zakresem podmiotowym i przedmiotowym wniosku o ukaranie i nie może orzekać poza jego obszarem . W niniejszej sprawie wniosek dotyczył kierowcy prowadzącego ciężarówkę, a wiec przedmiotem oceny jest to, czy A. P. kierowca pojazdu ciężarowego dopuścił się zarzucanego mu wykroczenia drogowego i rozstrzygnięcie w przedmiocie jego odpowiedzialności, niezależnie od potencjalnej odpowiedzialności innego uczestnika ruchu za swoje wykroczenie.
Dla odpowiedzialności z art. 86 § 1 k.w. konieczne jest ustalenie, że sprawca nie zachował "należytej ostrożności", a więc takiej, jaka była wymagana w danej sytuacji. Każdy uczestnik ruchu drogowego jest obowiązany do zachowania ostrożności, czyli do postępowania uważnego, przezornego, stosowania się do sytuacji istniejącej na drodze. W niektórych sytuacjach ustawa wymaga jednak od uczestnika ruchu drogowego ostrożności szczególnej, a więc większej, niż zwykle wymagana. Taka szczególna ostrożność, to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestników ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. (por. wyrok SN z 29 kwietnia 2003 r. III KK 61/03 LEX 77467)
Z materiału dowodowego w postaci nagrania z wideo rejestratora umieszczonego w samochodzie T. S. wynika, że ten rozpoczął manewr wyprzedzania z odpowiedniej odległości, sygnalizując go lewym kierunkowskazem. Manewr nie był nagły , gwałtowny i nie stanowił jakiegoś nieracjonalnego przejawu zachowania na drodze. W chwili, gdy kierowca B. znajdował się już na przeciwległym pasie ruchu obwiniony nie upewniając się co do możliwości wykonania manewru, również włączył kierunkowskaz i podjął manewr skrętu w lewo, co doprowadziło do zdarzenia pojazdów. Warto podkreślić, iż sygnalizowanie zamiaru skrętu służy w ruchu drogowym określonym celom a w szczególności umożliwia innym uczestnikom ruchu przewidywanie zachowania innych kierowców i tym samym unikanie kolizji. Natomiast pomimo, że kierowca B. odpowiednio wcześniej zasygnalizował zamiar podjęcia manewru wyprzedzania, rozpoczął go , znajdował się na przeciwległym pasie ruchu i to obwiniony nie zauważył tego, nie upewnił się co do sytuacji na jezdni poprzez spojrzenie w lusterko, po czym sam włączył kierunkowskaz i zaczął skręcać w lewo, a tym samym naruszył obowiązek zachowania szczególnej ostrożności wymaganej przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo. To jego zachowanie, zmiany pasa ruchu na ten na którym znajdował się inny pojazd doprowadziło bezpośrednio do kolizji .
Orzecznictwo wprost wskazuję, iż na kierowcy zamierzającym wykonać manewr zmiany kierunku jazdy w lewo ciąży bowiem nie tylko obowiązek zawczasu i wyraźnego zasygnalizowania tego manewru oraz baczenia, aby nie spowodował on zajechania drogi pojazdowi jadącemu z kierunku przeciwnego, ale także w zależności od okoliczności, wynikający z zasady szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, tekst jedn. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.), obowiązek upewnienia się, przez spojrzenie w lusterko wsteczne lub boczne, czy znajdujący się za nim pojazd nie uniemożliwia bezpiecznego wykonania tego manewru. Wyrok SN z 8.03.2006 r., IV KK 416/05, LEX nr 189598.
Mając powyższe na uwadze obwiniony A. P. wypełnił znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 kw, co jednoznacznie doprowadza do wniosku, iż zarzut naruszenia prawa materialnego przez Sąd Rejonowy był bezzasadny. Obrońca dokonuje niewłaściwej interpretacji przepisu z art. 86 § 1 kw oraz przesłanek jego zastosowania, błędnie utożsamiając go wyłącznie z rażącym naruszeniem przepisów drogowych, podczas gdy dla jego zastosowania wystarczające jest spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez nieostrożne zachowanie kierującego.
Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny wyjaśnień obwinionego, dając im wiarę jedynie w części, w jakiej korespondowały one z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Zasadnie Sąd I instancji wskazał, że obwiniony wbrew własnym twierdzeniom nie spojrzał w lusterko przed wykonywaniem manewru skrętu w lewo. Pojazd pokrzywdzonego był widoczny, a kierowca ciężarówki, przy zachowaniu należytej ostrożności powinien go zauważyć w lusterku. Natomiast jeżeli obwiniony nie zauważył pojazdu pokrzywdzonego to wyłącznie z powodu nienależytej obserwacji lub z powodu niewłaściwego ustawienia lusterek lub siedzenia, co również obciąża go odpowiedzialnością, gdyż świadczy o braku należytego przygotowania do jazdy. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji samochody ciężarowe są pojazdami przystosowanymi do poruszania się po drogach, a zatem muszą być wyposażone w odpowiednie urządzenia umożliwiające widoczność innych uczestników ruchu. Gdyby nie były w nie wyposażone i lub nie gwarantowało to właściwej obserwacji to stwarzałoby poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i z całą pewnością wtedy nie zostałby dopuszczone ruchu. Odnosząc się do treści apelacji, nie ma decydującego znaczenia, że pokrzywdzony podjął manewr wyprzedzania w miejscu tuż na końcowym odcinku linii ciągłej gdyż obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez uczestników ruchu drogowego ma charakter ciągły i niezależny od zachowań innych uczestników. Samo to naruszenie przepisów przez kierującego B. nie prowadziło do zaistniałej kolizji. Jednakże należy podkreślić, że jak trafie wskazał Sąd Rejonowy pokrzywdzony również nie zachował wymaganej ostrożności. Widząc sygnalizowany włączonym kierunkowskazem przez kierującego pojazdem ciężarowym zamiar skrętu w lewo powinien być zwolnić i zaniechać dalszego wyprzedzania. Zamiast tego kontynuował manewr, zakładając, że zdąży wyprzedzić pojazd, czym również naruszył zasady ostrożności obowiązujące w ruchu drogowym. Choć nie sposób pominąć współprzyczynienia się kierowcy B. do zaistniałej kolizji, to jak już wcześniej wskazano, mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy oraz granice wniosku o ukaranie zasadniczym przedmiotem oceny pozostaje zachowanie kierowcy ciężarówki, który nie miał prawa wykonać manewru skrętu tylko na tej podstawie, że sygnalizował zamiar jego wykonania i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi który znajdował się na pasie ruchu na który zamierzał wjechać, doprowadzając do kolizji.
Odnosząc się natomiast do zarzutu nieprzeprowadzenia dowodu z opinii biegłego zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych, należy uznać zaniechanie wywołania tego dowodu za decyzję słuszną. Na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności zapisu z nagrania, można odtworzyć pełny przebieg zdarzenia i jednoznacznie stwierdzić, iż obwiniony A. P. nie zachował szczególnej ostrożności. Wbrew twierdzeniom apelującego, ocena ta nie wymaga wiedzy specjalistycznej, lecz wynika z doświadczenia oraz zasad logiki. Dodatkowo, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego niepotrzebnie wydłużyłoby postępowanie, nie wnosząc przy tym istotnych odmiennych od Sądu Rejonowego ustaleń. Podkreślić należy, że to Sąd, a nie biegły z zakresu rekonstrukcji zdarzenia drogowego, jest właściwy do dokonania oceny realizacji znamion czynu zabronionego. Rola biegłego ogranicza się do dostarczenia ewentualnych danych pomocniczych, natomiast to sąd dokonuje oceny dowodów i rozstrzyga o odpowiedzialności.
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku, lecz do wykazania, jakich mianowicie konkretnie uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego. Możliwość zaś przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu nie może prowadzić do wniosku o dokonaniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Wyrok SN z 3.10.2014 r., SNO 46/14, LEX nr 1514772.
W tych okolicznościach sąd odwoławczy uznał, iż sąd meriti nie dopuścił się wskazanego w apelacji uchybienia w poczynionych ustaleniach faktycznych i prawidłowo przyjął, że obwiniony dopuścił się popełnienia wykroczenia z art. 86 § 1 k.w., za które wymierzył mu karę 600 złotych grzywny. W ocenie sądu odwoławczego tak ukształtowana kara jest adekwatna do okoliczności czynu oraz i społecznej szkodliwości czynu oraz współmierna do stopnia jego zawinienia, stąd zdaniem sądu spełni przypisane jej zadania tak w zakresie prewencji szczególnej jak i ogólnej.
W przedmiocie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego, sąd na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 119 § 1 k.p.s.w. zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa 60 zł tytułem opłaty za II instancję oraz 50 zł tytułem zryczałtowanych wydatków za postępowanie odwoławcze, albowiem w sprawie nie wyłoniły się żadne szczególne okoliczności, które wskazywałyby na podstawę do zwolnienia obwinionego od obowiązku uiszczenia tych kosztów.
Mając powyższe okoliczności orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Michał Bukiewicz
Data wytworzenia informacji: