VI Ka 691/24 - uzasadnienie Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2026-02-02
Warszawa, dnia 16 grudnia 2025 r.
Sygn. akt VI Ka 691/24
1
2WYROK
2.1W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
3Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
4 Przewodniczący: SSO Tomasz Morycz
5 Sędziowie: SO Sebastian Mazurkiewicz,
6 SO Remigiusz Pawłowski
8protokolant: protokolant sądowy Zuzanna Kurek
9przy udziale prokuratora Gabriela Żuławskiego
10po rozpoznaniu dnia 9 grudnia 2025 r.
11sprawy W. S. syna J. i J., ur. (...) w D.
12oskarżonego o przestępstwa z art. 200 § 1 kk, art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk
13na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej
14od wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim
15z dnia 21 lutego 2024 r. sygn. akt II K 240/21
17I. uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej czynu z art. 200 § 1 kk i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Nowym Dworze Mazowieckim do ponownego rozpoznania;
18II. w pozostałej części, to jest dotyczącej czynu z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk, zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy, kosztami procesu w postępowaniu odwoławczym w tym zakresie obciążając Skarb Państwa.
20SSO Tomasz Morycz SSO Sebastian Mazurkiewicz SSO Remigiusz Pawłowski
UZASADNIENIE |
||||||||||||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
VI Ka 691/24 |
||||||||||
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
2 |
|||||||||||
|
1. CZĘŚĆ WSTĘPNA |
||||||||||||
|
1.1 Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||
|
Wyrok Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim z dnia 21 lutego 2024 r. w sprawie o sygn. akt II K 240/21 |
||||||||||||
|
1.2 Podmiot wnoszący apelację |
||||||||||||
|
☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||
|
☒ oskarżyciel posiłkowy |
||||||||||||
|
☐ oskarżyciel prywatny |
||||||||||||
|
☐ obrońca |
||||||||||||
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||
|
☐ inny |
||||||||||||
|
0.11.3. Granice zaskarżenia |
||||||||||||
|
0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||||||||
|
☐ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||||||||||
|
☐ w części |
☐ |
co do winy |
||||||||||
|
☐ |
co do kary |
|||||||||||
|
☐ |
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
|||||||||||
|
0.11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||||||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji. |
||||||||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1 k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
|||||||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1a k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
|||||||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 2 k.p.k. - obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
|||||||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 3 k.p.k. - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
|||||||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 4 k.p.k. - rażąca niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
|||||||||||
|
☐ |
||||||||||||
|
☐ |
brak zarzutów |
|||||||||||
|
0.11.4. Wnioski |
||||||||||||
|
☒ |
uchylenie |
☐ |
zmiana |
|||||||||
|
2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy |
||||||||||||
|
0.12.1. Ustalenie faktów |
||||||||||||
|
0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione |
||||||||||||
|
Lp. |
Wskazać oskarżonego. |
Wskazać fakt. |
Dowód ze wskazaniem numeru karty, na której znajduje się dowód. |
|||||||||
|
0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione |
||||||||||||
|
Lp. |
Wskazać oskarżonego. |
Wskazać fakt. |
Dowód ze wskazaniem numeru karty, na której znajduje się dowód. |
|||||||||
|
0.12.2. Ocena dowodów |
|||||||||||
|
0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
|||||||||||
|
Wskazać fakt |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu. |
|||||||||
|
0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
|||||||||||
|
Wskazać fakt |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu. |
|||||||||
|
. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
|||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
||||||||||
|
Prokurator zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. obrazę przepisów postępowania karnego mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia poprzez naruszenie: - art. 424 kpk poprzez nieprawidłową konstrukcję uzasadnienia orzeczenia, w tym w szczególności brak analizy wyjaśnień oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu z art. 200 § 1 kk oraz zbyt ogólnikowe odniesienie się do dowodów będących podstawą wyroku oraz ich nieczytelną analizę, co w konsekwencji w znacznym stopniu utrudnia merytoryczną kontrolę zapadłego orzeczenia; - art. 192 § 4 kpk, art. 193 § 1 kpk i art. 201 kpk poprzez niewłaściwe oddalenie wniosku dowodowego prokuratora o powołanie biegłych psychologów z (...) i w konsekwencji nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłych na okoliczność reakcji, zachowania i przyczyn późnego złożenia zawiadomienia przez pokrzywdzoną M. W. (1), podczas gdy ustalenie przyczyn powyższych zachowań pokrzywdzonej wymaga wiedzy specjalnej z zakresu psychologii i przeprowadzenia badania psychologicznego; - art. 366 § 1 kpk poprzez odstąpienie od uzupełniającego przesłuchania pokrzywdzonej M. W. (1) mającego na celu podjęcie próby ustalenia przyczyn rozbieżności w relacjonowaniu przez nią innym osobom okoliczności zdarzenia będącego przedmiotem niniejszej sprawy; - art. 7 kpk polegającą na dokonaniu dowolnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie, w szczególności zeznań pokrzywdzonej M. W. (1), B. W., K. A., K. W., K. B., G. B. i P. G. oraz opinii biegłej psycholog A. W. (1) i biegłego Z. B. poprzez dokonanie oceny zeznań i treści opinii biegłych niezgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego oraz wskazań wiedzy, co przy odstąpieniu od powołania biegłych z zakresu psychologii z (...) skutkowało błędnym uznaniem, że pokrzywdzona pomówiła oskarżonego o dokonanie na jej szkodę czynu z art. 200 § 1 kk kierując się motywem zemsty w związku z faktem przekazania przez oskarżonego niepochlebnych informacji na jej temat jej kuzynce K. A. w 2019r. oraz błędnym uznaniem, że oskarżony nie podrobił dokumentacji lekarskiej z przebiegu wizyt pokrzywdzonej; 2. co w konsekwencji skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych - polegającym na przyjęciu, że oskarżony nie dopuścił się zarzucanych mu czynów, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego prowadzi do odmiennego wniosku. |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny. |
|||||||||||
|
Zarzuty omówiono poniżej, wspólnie z zarzutami pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. |
|||||||||||
|
Wniosek |
|||||||||||
|
Prokurator wniósł o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim, II Wydziału Karnego z dnia 21 lutego 2024 roku oznaczonego sygnaturą akt II K 240/21 w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Nowym Dworze Mazowieckim do ponownego rozpoznania. |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny lub niezasadny. |
|||||||||||
|
Wniosek omówiono poniżej, wspólnie z wnioskiem pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. |
|||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
||||||||||
|
Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. w odniesieniu do rozstrzygnięcia dotyczącego pierwszego z czynów zarzucanych aktem oskarżenia, na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 kpk, tj.: a) obrazę przepisów postępowania, tj. art. 5 § 2 kpk przez błędne i bezpodstawne zastosowanie tego przepisu w sprawie, w której nie występowały wątpliwości, bowiem sąd dysponował konsekwentnymi, jednoznacznymi i spójnymi zeznaniami oskarżycielki posiłkowej, potwierdzonymi zeznaniami przesłuchanych na rozprawie świadków: O. M., K. A., M. W. (2), B. W., I. Ł., P. G., G. B., K. B., K. W., D. A., A. W. (2), i wbrew temu doprowadziło do uniewinnienia oskarżonego od stawianego mu zarzutu; b) obrazę przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk przez dokonanie przez sąd dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów: i) z wyjaśnień oskarżonego wobec przyjęcia, że są one wiarygodne, wyłącznie z tego powodu, że oskarżony konsekwentnie zaprzeczał swojemu sprawstwu, i jako w pełni pokazują przebieg zdarzenia z udziałem oskarżycielki posiłkowej, mimo iż stoją one w sprzeczności z jej zeznaniami, a zasady doświadczenia życiowego oraz specyfiki modus operandi sprawców czynów pedofilnych prowadzą do wniosku, że do popełniania przestępstw tego rodzaju dochodzi właśnie w sytuacji, gdy pokrzywdzony czynem nie będzie mógł polegać na innych dowodach, gdyż do popełnienia czynów dochodzi w sytuacji, w której pozycja pokrzywdzonego będzie osłabiona, gdyż jego/jej zeznania i twierdzenia konfrontowane będą z wyjaśnieniami sprawcy, posiadającym autorytet i władzę; ii) z zeznań oskarżycielki posiłkowej wobec przyjęcia, że są one w części, w której wskazują na sprawstwo oskarżonego, a nie mają pokrycia w obiektywnym materiale dowodowym, tj. w zgromadzonych w toku sprawy dokumentach, niewiarygodne z uwagi na to, że jest ona z wykształcenia psycholożką, co zdaniem sądu spowodowało, że miała świadomość, jak powinna zeznawać, aby jej zeznania biegły uznał za wiarygodne, a także wobec uznania, że są niespójne i wewnętrznie sprzeczne, oraz nie znajdują potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym, podczas gdy zeznania te są spójne, konsekwentnie wskazują na sprawstwo oskarżonego, a oskarżycielka posiłkowa jedynie, w zależności od emocjonalnej zażyłości z poszczególnymi świadkami zeznającymi w niniejszej sprawie przekazywała im informacje na temat czynu karalnego dostosowane do stopnia zażyłości ich relacji i zaufania, które oskarżycielka posiłkowa miała do konkretnej osoby; iii) z zeznań świadków: O. M., K. A., M. W. (2), B. W., I. Ł., P. G., G. B., K. B., K. W., D. A., wobec uznania ich w części, w której nie pokrywały się z materiałem dowodowym składającym się z dokumentów za wiarygodne, a także w zakresie w jakim świadkowie nieco odmiennie relacjonowali czyn zarzucany oskarżonemu w konfrontacji z zeznaniami pokrzywdzonej, wbrew zasadom doświadczenia życiowego i logice, które wskazują, że świadkowie mieli szeroką wiedzę o czynie zarzucanym oskarżonemu, lecz każdy z nich relacjonował zdarzenie z innej perspektywy, co, w przypadku osób o różnym stopniu emocjonalnej zażyłości z pokrzywdzoną i cieszących się różnym stopniem jej zaufania jest zjawiskiem naturalnym, co powoduje, że ich zeznania w całości powinny być ocenione jako wiarygodne i mogące służyć ustaleniu na ich podstawie stanu faktycznego sprawy; c) obrazę przepisów postępowania, tj. art. 410 kpk wobec pominięcia przez sąd przy dokonywaniu ustaleń faktycznych oraz ocenie dowodów dowodu z opinii biegłej psycholog A. W. (1) z dnia 19 listopada 2019 r. oraz 12 września 2022 r., które byty przeprowadzone i zostały zaliczone w poczet dowodów w sprawie, lecz nie są wymienione przez sąd w treści uzasadnienia wyroku, jako dowody, które stanowiły podstawę czynienia ustaleń faktycznych w sprawie; i w konsekwencji ww. obrazy prawa procesowego: d) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, polegającym na błędnym przyjęciu przez sąd, że oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu z art. 200 § 1 kk na szkodę pokrzywdzonej, w sytuacji gdy zebrane w sprawie dowody świadczą o tym, że w sprawie nie występują niedające się usunąć wątpliwości, a zebrany materiał dowodowy pozwala na przyjęcie sprawstwa oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do bezpodstawnego jego uniewinnienia. II. W odniesieniu do rozstrzygnięcia dotyczącego drugiego z czynów zarzucanych aktem oskarżenia, na podstawie na podstawie art. 438 pkt 2 kpk obrazę przepisów postępowania, tj.: 1) obrazy przepisów postępowania, tj. art. 5 § 2 kpk przez błędne i bezpodstawne zastosowanie tego przepisu w sprawie, w której nie występowały wątpliwości, bowiem sąd dysponował dowodami z opinii biegłego mgr inż Z. B. oraz dokumentami z akt sprawy, z których wynika, że oskarżony dokonywał zmian w dokumentacji medycznej E. W., jak też M. W. (1) w celu ukrycia rzeczywistych dat ich wizyt lekarskich, po tym, gdy dowiedział się o żądaniu prokuratora dotyczącego wydania dokumentacji medycznej M. W. (1), a wbrew temu doprowadził do uniewinnienia oskarżonego od zarzucanego mu czynu; 2) obrazy przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk przez dokonanie przez sąd dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów: v) z wyjaśnień oskarżonego w zakresie, w jakim sąd uznał je za wiarygodne w związku z zaprzeczaniem przez oskarżonego, że nie dokonywał zmian w dokumentacji medycznej E. W. oraz M. W. (1) w sposób celowy, a zmiany w plikach dotyczących wpisów z wizytami powstały w wyniku zmian w oprogramowaniu, które służyło oskarżonemu do prowadzenia dokumentacji medycznej, pomimo tego, że sam oskarżony przyznał (k. 324v), że w okresie pomiędzy otrzymaniem wezwania z prokuratury do przesłuchania w charakterze świadka (listopad 2019 r.) i przesłuchaniem go, a żądaniem wydania przez prokuraturę oryginału dokumentacji medycznej oskarżycielki posiłkowej i jej (3 lipca 2020 r.), żądaniem wydania komputera (9 września 2020 r.) a wykonaniem tych postanowień prokuratury dokonywał on zmian w prowadzonej elektronicznie bazie danych wizyt w formie ręcznej, a nadto już po otrzymaniu wezwania do wydania oryginału dokumentacji medycznej (3 lipca 2020 r.) dokonał wymiany programu, który obsługiwał dokumentację i wbrew ustaleniom biegłego sądowego mgr inż. Z. B., że w przeważającej większości zmiany wpisów w dokumentacji medycznej dotyczyły wyłącznie E. i M. W. (1), co czyni je niewiarygodnymi, a wskazuje na celowe działanie oskarżonego w celu zatarcia śladów popełnionego przez niego przestępstwa; vi) z opinii biegłego sądowego mgr inż. Z. B., sporządzonej 19 kwietnia 2023 r. w zakresie w jakim sąd uznał wnioski tej opinii za potwierdzające tezę, że oskarżony nie dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa, podczas gdy biegły w treści opinii stwierdza sprzeczności w zakresie wprowadzonych dat wprowadzenia danych do bazy, a datą opisu badania w zakresie wpisów dotyczących danych badań E. i M. W. (1), które miały miejsce po zażądaniu przez prokuraturę wydania dokumentacji medycznej M. W. (1) (po 3 lipca 2020 r.), co potwierdza dokonanie zmian w dokumentacji przez samego oskarżonego, która miała miejsce w chwili, gdy wiedział już o toczącym się postępowaniu karnym, w którym badane są czyny dotyczące pedofilii, której miał się dopuścić na szkodę małoletniej M. W. (1). |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny. |
|||||||||||
|
Ilość, rodzaj i wzajemne powiązanie zarzutów podniesionych przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, a wcześniej przez prokuratora, przemawiały za ich zbiorczym omówieniem. Tym bardziej, że w obu przypadkach były zasadne co do pierwszego i niezasadne co do drugiego czynu. Czyn z art. 200 § 1 kk Wiarygodność pokrzywdzonej Przede wszystkim na uwzględnienie zasługiwał zarzut z art. 7 kpk, albowiem Sąd Rejonowy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego w sposób sprzeczny z jego dyrektywami, czego konsekwencją były błędne ustalenia faktyczne. W ocenie Sądu Okręgowego zeznania pokrzywdzonej nie budziły wątpliwości, będąc nie tylko spontaniczne, konsekwentne i wyważone, ale również mające oparcie w pozostałym materiale dowodowym, przede wszystkim osobowym. Wprawdzie złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa po ponad 10 latach od zdarzenia, to jest w dniu 17 lipca 2019 r., jednak ta okoliczność nie mogła sama w sobie podważać jej wiarygodności. Niezależnie od tego czy pokrzywdzona miała wówczas 14 bądź 15 lat, to cały czas była dzieckiem nie potrafiącym odpowiednio nazwać i zrozumieć tego, co się stało, o podjęciu działań zmierzających do pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej nie wspominając. Nie zmienia tego fakt, że w/w rozpoczynała wówczas współżycie seksualne i - co naturalne - chciała zgłębiać swoją wiedzę na ten temat. Tym bardziej, że pojawiały się zupełnie nowe dla niej kwestie, które budziły jej wątpliwości, a o których nie miała z kim porozmawiać. W tym kontekście niezwykle istotna była tu osoba matki pokrzywdzonej, która nie tylko nie poświęcała jej w tamtym okresie czasu, zmagając się z depresją, skupiając się na własnych problemach i ostatecznie niedługo później popełniając samobójstwo, ale również przyprowadziła ją do oskarżonego w celu przepisania jej środków antykoncepcyjnych w obawie o zajście w nieplanowaną ciążę. Tym samym nie próbowała rozmawiać z dzieckiem i je uświadomić, ale wybrała najprostszy sposób rozwiązania potencjalnych problemów. Co gorsza, wkrótce potem zostawiła ją z tym samą, uznając że mająca wówczas 14 bądź 15 lat pokrzywdzona sama powinna chodzić do ginekologa, w tym pilnować kwestii związanych ze środkami antykoncepcyjnymi. Pokrzywdzona sama była też na wizycie, podczas której doszło do przedmiotowego zdarzenia. Sądu Okręgowego nie dziwił więc fakt, że nie powiedziała matce, o tym do czego wówczas doszło, zwierzając się siostrze stryjecznej K. W.. W/w miała wówczas 16 bądź 17 lat, spędzała z nią dużo czasu i w jej ocenie zasługiwała na to, żeby obdarzyć ją zaufaniem. O jej depozycjach w dalszej części uzasadnienia. W tym miejscu wskazać także należy, że oskarżony nie był przypadkowym ginekologiem. Otóż matka pokrzywdzonej uczęszczała do niego przez wiele lat, w tym w czasie ciąży z pokrzywdzoną, a co za tym idzie miała do niego zaufanie. Nie tylko jako lekarza, ale również człowieka. Ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym wyjaśnień oskarżonego, wynikało że zwierzała mu się ze swoich problemów i przez to dobrze znał jej sytuację. Tym samym pokrzywdzona miała wszelkie podstawy sądzić, że nawet gdyby powiedziała o ty matce, to ta by jej nie uwierzyła i wszystko obróciłoby się przeciwko niej. Z tych też zapewne względów dalej do niego uczęszczała. Być może dla człowieka dorosłego było to nielogiczne, albowiem pokrzywdzony powinien unikać sprawcy, jednak dla dziecka, którym była pokrzywdzona i która mogła uważać, że w tych konkretnych realiach nie ma innego wyjścia już niekoniecznie. Niemniej, co zdaniem Sądu Okręgowego było istotne, a co wynikało z zeznań pokrzywdzonej, oskarżony już nigdy więcej jej nie badał, a co z tym idzie już nigdy nie powtórzył swojego zachowania. Wprawdzie po śmierci matki, co miało miejsce w 2010 r., pokrzywdzona zamieszkała z ojcem i bratem, jednak - co widoczne było w toku procesu, w tym w składanych przez w/w zeznaniach - oni także nie interesowali się zbytnio jej osobą, o stworzeniu pomiędzy nimi głębszej więzi nie wspominając. W efekcie pokrzywdzona skupiała się na swoich bieżących, typowych dla żyjących z dnia na dzień nastolatków, sprawach. Przełom w jej życiu nastąpił, kiedy będąc już pełnoletnią kobietą zaczęła mieć trudności z trwałością związków. Jak zeznał świadek B. W. „Poszedłem do psychologa, ponieważ nie rozumiałem zachowania M. takich jak kiedy uprawialiśmy seks i ona nagle wybuchała płaczem kiedy ja nic jej nie robiłem w sensie żadnej krzywdy. Psycholog uświadomił mnie że to jest związane z traumą z przeszłości, ja mu powiedziałem co wiem od M. i psycholog stwierdził że jest to bardzo prawdopodobne” (k.545). Wówczas pokrzywdzona zgłaszała się do kolejnych specjalistów, którzy - w zasadzie wraz z nią - odkrywali prawdziwą przyczynę tej sytuacji. Zdaniem Sądu Okręgowego pokrzywdzona albo cały czas nie uświadamiała sobie źródła swoich problemów, albo w końcu to do niej dotarło i jako sposób na poradzenie sobie tym wybrała zapomnienie. Jak zeznała świadek G. B. „To ja jej pierwsza powiedziałam, że to jest karane, to jest zbrodnia. To był powód dlaczego przestała do mnie przychodzić. Do tej pory ona to minimalizowała, tłumiła, jakby chciała tego nie czuć, nie pamiętać. A tak się nie da” (k.99v). W szybszym zainicjowaniu niniejszego postępowania nie pomógł jej też były chłopak, to jest świadek B. W., który choć studiował wówczas prawo, to przekonywał, że proces będzie trwał wiele lat (co jest akurat prawdą) i nikt jej nie uwierzy (szereg osób i Sąd Okręgowy przyjęło jej wersję wydarzeń). Powyższe miało miejsce około 2015-2016 r., a więc kiedy pokrzywdzona miała 21/22 lata. Nie było więc tak, że pokrzywdzona nie myślała o tym wcześniej. Po prostu nie miała na tyle siły, odwagi i wsparcia, żeby stawić temu czoła. Kluczowa była rozmowa z siostrą stryjeczną K. A. w 2019 r., która oznajmiła, że chce się wybrać do oskarżonego. Wówczas pokrzywdzona spontanicznie zbladła i poprosiła, żeby tego nie robiła, wyjawiając że zrobił jej w przeszłości krzywdę. Co więcej, w/w powiedziała jej wówczas, że podczas przypadkowego spotkania w szpitalu około 2016 r. oskarżony sam nawiązał do pokrzywdzonej, pytając czy jest jej rodziną, uśmiechając się i mówiąc, że jako nastolatka przychodziła do niego, chcąc się dowiedzieć o sprawy intymne i zabezpieczenie przed ciążą. Ponadto, wykonując gest w postaci wypchnięcia językiem policzka od wewnątrz, co sugerowało stosunek oralny, wskazał że ma opinię na mieście, że „lubi robić”. Powyższe wynikało nie tylko z zeznań w/w, ale również depozycji towarzyszącego jej wówczas męża - świadka D. A.. Co więcej, spotkanie i rozmowę z w/w potwierdził także oskarżony, wskazując „(…) jak dowiedziałem się że nazywa się W. i pochodzi z Z., zapytałem czy zna M., wtedy dowiedziałem się że to jest jej kuzynka. Nie pamiętam co powiedziałem kuzynce, ale tę opinię, że ona jest puszczalska to wygłosiła ta kuzynka do mnie, odwróciła zupełnie sytuację” (k.460). Pokrzywdzona uświadomiła sobie wówczas, że oskarżony dobrze pamięta, co zrobił i czerpie z tego satysfakcję, czując się całkowicie bezkarny. Nie sposób zgodzić się z Sądem Rejonowym, że w/w okoliczność, a więc pomówienie pokrzywdzonej o takie postępowanie, mogło spowodować złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. W dodatku o czyn z art. 200 § 1 kk. Zwłaszcza, że pokrzywdzona nie była już wówczas dzieckiem, tylko dorosłą i świadomą swoich praw kobietą. Ponadto, co należy wyraźnie podkreślić, decydując się na tak dramatyczny krok pokrzywdzona de facto działała na swoją niekorzyść, nie przepracowując traumy ze specjalistami i ryzykując pogorszenie się jej stanu psychicznego podczas kolejnych czynności procesowych. W szczególności z udziałem oskarżonego. W ocenie Sądu Okręgowego nie świadczyło to jednak o jej determinacji w bezpodstawnym pomówieniu oskarżonego, ale w ujawnieniu prawdy i pociągnięciu go do odpowiedzialności karnej. Jak zeznała „(…) to mnie mocno uderzyło że zrobił mi krzywdę, a nie czuje się w żaden sposób winny i tego nie pamięta. Prawdopodobnie uważa, że to co mi zrobił to jest coś dobrego dla mnie” (k.496). Ponadto, gdyby faktycznie chciała pomówić oskarżonego, to zarzuciłaby mu dużo poważniejsze zachowania, w tym klasyczny stosunek czy powtarzalność sytuacji, co nie miało miejsca. Co więcej, pokrzywdzona podawała też wiele okoliczności korzystnych dla oskarżonego, w tym w szczególności, że nie stosował wobec niej przemocy czy groźby, nic nie mówił, a ona nie zareagowała, leżąc i czekając aż skończy. Brak też jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, żeby wiedza uzyskana przez pokrzywdzoną podczas studiów psychologicznych została przez nią wykorzystana w nieprawidłowy sposób. Idąc tym tokiem rozumowania, to jej wiarygodność podważałyby studia prawnicze, medyczne czy inne. Co więcej, powszechnie wiadomym jest, że wiele osób, które decydują się zajmować tą tematyką ma poważne problemy z samymi sobą. Tak też było w przypadku pokrzywdzonej, która nie poradziła sobie we własnym zakresie, tylko zwróciła się o pomoc do specjalistów. Nie jednego, ale kilku. Materia pokrzywdzonych tego typu czynami jest skomplikowana. Niemniej, być może w przypadku pokrzywdzonej dopiero zainicjowanie niniejszego postępowania, a w konsekwencji pociągnięcie oskarżonego do odpowiedzialności karnej spowodowało by możliwość pełnego poradzenia sobie z tym, co się stało. Rację ma Sąd Rejonowy, że w depozycjach pokrzywdzonej doszło do pewnych sprzeczności, jednak poza tym, ile dokładnie miała lat, kiedy doszło do przedmiotowego zdarzenia - nie były one istotne. Tym bardziej wobec upływu czasu i naturalnego procesu zapominania, jak również zaskoczenia tą sytuacją i związanych z nią szeregiem negatywnych następstw. Kluczowe elementy - zainicjowany przez oskarżonego stosunek oralny podczas badania ginekologicznego i rozmowy na temat jej współżycia z chłopakiem - były niezmienne. W ocenie Sądu Okręgowego błędnie skupiono się na relacjach dotyczących czasu zdarzenia, który - w zestawieniu z innymi dowodami, w tym dokumentacją medyczną, zeznaniami świadków i wyjaśnieniami samego oskarżonego - mógł mieć znaczenie co najwyżej w zakresie kwalifikacji prawnej. O wieku pokrzywdzonej w dalszej części uzasadnienia. Jej depozycji nie podważał też brak odnotowania tego zdarzenia w „pamiętniku”. Zeszyt ten zawierał bowiem niesystematyczne i nie koniecznie odnoszące się do ważnych wydarzeń w życiu pokrzywdzonej wpisy. W/w nie wspomniała w nim chociażby o rozpoczęciu współżycia czy śmierci matki i towarzyszącym tym emocjom, które musiały być bardzo duże. Odnośnie osobowego materiału dowodowego, to szczególnie znaczenie miały zeznania świadka K. W., która jako pierwsza, bezpośrednio od pokrzywdzonej, dowiedziała się o tym, co się stało i przedstawiała zbieżną wersję wydarzeń. Jak wskazała „Z tego co pamiętam to M. wspomniała coś, że podczas rozmowy z lekarzem ona coś miała powiedzieć że nie może mieć orgazmu, że ma z tym problem. On jej miał powiedzieć że może jej pokazać. Ja jej zapytałam co jej dokładnie zrobił i ona mi powiedziała, że doszło do tego, że próbował doprowadzić ją ustami do orgazmu” (k.55v). Nie miało przy tym znaczenia czy w/w rozmawiały o tym w dniu, kiedy to się stało, czy też kilka dni później. Miało to bowiem miejsce wkrótce potem, a więc „na gorąco”. Jak zeznała w/w „Z tego co pamiętam M. opowiadała mi o zdarzeniu z lekarzem S. jakoś krótko po zdarzeniu (…) ja z M. w czasach szkolnych miałyśmy bardzo dobry kontakt, praktycznie codziennie spędzałyśmy razem czas po szkole”(k.113v) i „Ja dowiedziałam się o sytuacji kilka dni później” (k.525). Powyższe korespondowało z zeznaniami pokrzywdzonej, która wskazała „Pamiętam, że tego dnia jechałam do kuzynki, której opowiedziałam o zdarzeniu” (k.11) i „Ja pamiętam, że jak wróciłam do domu to był wieczór i pojechałam do mojej kuzynki, pamiętam to tak że jej od razu o tym powiedziałam co się stało, kuzynka nazywa się K. W.” (k.493). Być może gdyby świadek była wówczas osobą dorosłą, to podjęła by jakieś działania. Stało się inaczej, bo raz, że chociaż była starsza od pokrzywdzonej, to wciąż niepełnoletnia, a dwa, że pokrzywdzona prosiła ją, żeby nikomu o tym nie mówiła. Niemniej istotne były depozycje szeregu innych świadków, którzy choć poznali relację pokrzywdzonej wiele lat po zdarzeniu, to uwiarygadniały jej zeznania. Tym bardziej, że były to osoby z różnych kręgów, to jest bliscy - świadkowie K. W., K. A., A. W. (2) i M. W. (2), były chłopak - świadek B. W., terapeuci - świadkowie P. G., G. B. i K. B. czy znajomi - świadkowie O. M. i I. Ł.. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić i na co trafnie zwrócił uwagę pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej, miały one różny, w różnych okolicznościach i w różnym czasie kontakt z pokrzywdzoną. Tym samym ich relacje, opierające się na tym, co im powiedziała pokrzywdzona, darząc ich mniejszym bądź większym zaufaniem, nieco się różniły. Niemniej, wynikało z nich, że pokrzywdzona została skrzywdzona i doświadcza szeregu problemów z tym związanych. Co istotne, a czego Sąd Rejonowy nie dostrzegł, oskarżony przyznał, że taka sytuacja jak rozmowa z pokrzywdzoną podczas badania o jej współżyciu z chłopakiem faktycznie miała miejsce. W/w wyjaśnił „Przekazywała mi informacje na temat swojego życia seksualnego i partnerów, powiedziała że rozpoczęła współżycie seksualne i poskarżyła się sama z siebie wbrew temu co zeznawała, że ubolewa, bo nie miała dotąd orgazmu, a wszystkie koleżanki w klasie miały, miała wtedy 14 lat. Zrobiłem głupio, bo powiedziałem jej co powinni zrobić, żeby ten orgazm miała. Ja jej tego nie pokazałem” (k.458). Powyższe, zdaniem Sądu Okręgowego, w bardzo dużym stopniu uwiarygodniło jej relację, która różniła się od jego wersji de facto tym, że oskarżony nie poprzestał na mówieniu, ale też przeszedł do działania, to jest seksu oralnego. Pokrzywdzona nie zareagowała, bo była tym bardzo zaskoczona i nie wiedziała jak się zachować. W tym miejscu raz jeszcze podkreślić należy, że w/w była wówczas dzieckiem i nawet jeśli sama chodziła do ginekologa, rozpoczynając wówczas współżycie seksualne, to miała prawo nie przewidywać nie akceptowalnych zachowań i nie orientować się jak postąpić w takich sytuacjach. Wobec dorosłego mężczyzny, cenionego w małym mieście lekarza i wieloletniego znajomego jej matki. Odnośnie dokumentacji medycznej, to potwierdzała, że zarówno pokrzywdzona, jak i jej matka były pacjentkami oskarżonego. O jej niepełności w dalszej części uzasadnienia. Zarazem wskazać należy, że Sąd Okręgowy zapoznał się nie tylko z protokołem przesłuchania pokrzywdzonej w dniu 24 lipca 2019 r., ale również nagraniem tego przesłuchania. Mógł więc ocenić, w jaki sposób relacjonowała to zdarzenie, w tym odpowiadała na pytania. Ponadto zeznania pokrzywdzonej nie budziły wątpliwości w świetle opinii psychologicznych. Biegła nie tylko uczestniczyła w jej przesłuchaniach, ale przeprowadziła badanie psychologiczne. Jak słusznie zauważyli skarżący, jeśli Sąd Rejonowy miał wątpliwości co do wiarygodności pokrzywdzonej, w tym okoliczności związanych ze złożeniem przez nią zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, to powinien dopuścić dowód z opinii innego, wyspecjalizowanego w tej materii biegłego, który zgłębiłby te zagadnienia. W tym miejscu wskazać należy, że opinia psychologiczna była bardzo krótka i bardzo ogólna. Ewidentnie zabrakło w niej pochylenia się nad tak delikatną materią, jaką są różnego rodzaju czynności seksualne, co w pewnym stopniu starali się zrobić w swoich depozycjach świadkowie G. B. i K. B.. I to niezależnie od tego czy mamy tu do czynienia z małoletnim poniżej lat 15, nieletnim czy osobą dorosłą. Biegły psycholog, który nie zajmuje się tymi zagadnieniami może nie mieć wystarczającej wiedzy i doświadczenia w tej materii. Dlatego także zarzut w tym zakresie należało uznać za słuszny. Być może gdyby Sąd Rejonowy uzyskał taki dowód, czy to w postaci opinii (...), czy opinii innego biegłego, to spojrzałby na depozycje pokrzywdzonej zupełnie inaczej wraz ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami. Już tylko na marginesie wskazać należy na część zamieszczanych w internecie opinii o oskarżonym, z których wynikało, że jest osobą skłonną do żartów na tle seksualnym podczas wizyt. Ponadto skraca dystans między nim a pacjentkami, w tym zadając pytania dotyczące ich życia seksualnego, które były nie związane z problemami, z uwagi na które się do niego zgłosiły. Powyższe korespondowało z zeznaniami świadka K. A., która przebywając w szpitalu podczas ciąży niejednokrotnie słyszała z jego ust „sprośne” żarty. Wiek pokrzywdzonej w chwili zdarzenia Oskarżonemu zarzucono, że odbył z pokrzywdzoną stosunek oralny w nieustalonym dniu, jednak nie wcześniej niż w dniu 15 czerwca 2008 r. i nie później niż w dniu 23 marca 2009 r. Pierwszą z dat ustalono na podstawie pamiętnika pokrzywdzonej, w której odnotowała swoją pierwszą wizytę u ginekologa. Co więcej, w/w kategorycznie stwierdziła, że było wówczas ciepło i matka powiedziała jej, żeby założyła sukienkę. Powyższe miało ułatwić badanie ginekologiczne. Zarazem jednoznacznie wykluczyła, żeby było to w okresie jesienno - zimowym. W drugiej z dat pokrzywdzona skończyła 15 lat. Jeśli chodzi o to, kiedy doszło do przedmiotowego zdarzenia, a co za tym idzie, ile pokrzywdzona miała wówczas lat, to dotychczas zgromadzony materiał dowodowy nie pozwolił na określenie dokładnej daty. Wiadomo było, że miała wówczas 14 bądź 15 lat. Powyższe wynikało z w/w pamiętnika, dokumentacji medycznej, zeznań świadków i wyjaśnień samego oskarżonego. Wprawdzie pokrzywdzona podawała, że miała wówczas około 12-14 lat, jednak jak już wyżej wskazano miała prawo tego dokładnie nie pamiętać. Tym bardziej, że chciała wymazać to bolesne dla niej zdarzenie, a w chwili składania zawiadomienia nie posiadała ani pamiętnika, ani tym bardziej dokumentacji medycznej. Wracając do daty zdarzenia, pokrzywdzona wskazała, że było to na którejś z kolejnych wizyt. Jak zeznała „Pamiętam, że było zimno na zewnątrz, może późna jesień lub wczesna wiosna (…) Na pewno nie więcej niż rok, po ośmiu miesiącach mogło to być, ta wizyta (…) To była kolejna z wizyt, mama dość szybko przestała przychodzić ze mną, kilka wizyt byłam sama” (k.11). Jak ponadto dodała „(…) ta rozmowa z kuzynką mogła być na przełomie lat 2008 i 2009 (…) To zdarzenie, wykorzystanie seksualne mnie przez lekarza, miało miejsce w tym czasie kiedy ja z tym chłopakiem się spotykałam (…). Z tych chłopakiem chodziłam w drugiej klasie gimnazjum, pamiętam że się spotykaliśmy w lutym 2009 roku, w drugiej klasie. Pamiętam, że na walentynki nie przyjechał do mnie. Potem jeszcze trochę się spotykaliśmy, ale bardzo krótko” (203-203v), „Współżycie rozpoczęłam po dacie 15 czerwca 2008 roku, bo byłam już na antykoncepcji. Myślę, że od tej daty mogło minąć niedługo, może kilka miesięcy, ja nie przyjmowałam jakoś bardzo długo antykoncepcji do tego zdarzenia. To była zima na pewno, mogło minąć 5 miesięcy” (k.494). Niestety nie zapytano jej, kiedy zaczęła spotykać się z tym chłopakiem, kiedy rozpoczęła z nim współżycie i kiedy w odniesieniu do tego zdarzenia, które wydaje się być istotne dla każdego człowieka i które pokrzywdzona mogła umiejscowić w czasie, miało miejsce to zdarzenie. Nie próbowano też ustalić, czy było to przed jej 15-stymi urodzinami, a więc przed dniem 23 marca 2009 r., czy po. Zdaniem Sądu Okręgowego mogło by to mieć decydujące znaczenie. W życiu tak młodej osoby w/w okoliczność, tak jak Walentynki, o których przecież wspomniała, miewa szczególne znaczenie. Można wręcz wskazać, że jest jednym z najważniejszych wydarzeniem w roku, będąc punktem odniesienia do różnych wydarzeń. Kwalifikacja prawna Oskarżonemu zarzucono popełnienie czynu z art. 200 § 1 kk i na tym się skupiono, nie rozważając żadnej innej kwalifikacji prawnej, którą ewentualnie, w tym w zależności do wieku pokrzywdzonej w chwili zdarzenia i jej zgody na zachowanie oskarżonego, można byłoby potencjalne przypisać oskarżonemu. Sąd Okręgowy ma tu w szczególności na myśli art. 197 § 1 kk - w obwiązującym wówczas brzmieniu - poprzez zastosowanie podstępu, jakim mogłoby być podjęcie określonych działań podczas badania, kiedy pokrzywdzona znajdowała się na fotelu ginekologicznym, a oskarżony znajdował się blisko jej narządów płciowych i ich dotykał, jednocześnie poruszając kwestie związane ze współżyciem z chłopakiem bądź 199 § 3 kk poprzez nadużycie zaufania, jakim pokrzywdzona mogła go darzyć z uwagi na wieloletnią znajomość z jej matką i de facto powierzenie mu przez nią swojego dziecka, jak również wytworzenia przez niego sytuacji, w której mogła mu zaufać i rozmawiać na tematy związane z seksem, a następnie przyzwolić na stosunek oralny. W tym kontekście należy przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 1985 r. w sprawie o sygn. akt II KR 86/85, w który wskazał, że podstęp, o którym mowa w art. 168 kk może polegać bądź na stosowaniu takich pozorów, w których osoba pokrzywdzona wyraża zgodę na czyn nierządny, na który nie wyraziłaby zgody, gdyby nie była wprowadzona w błąd, bądź też na zabiegach doprowadzających osobę pokrzywdzoną do stanu, w którym nie ma pełnego rozeznania tego co czyni, albo nie może stawić oporu. W każdym razie podstęp w rozumieniu art. 168 kk wyłącza lub w znacznym stopniu ogranicza wolę pokrzywdzonej przeciwstawienia się zamierzonemu doprowadzeniu jej w ten sposób przez sprawcę do poddania się czynowi nierządnemu. Ponadto jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 lipca 2018 r. w sprawie o sygn. akt III KK 328/18, do istoty nadużycia zaufania w rozumieniu art. 199 § 3 KK należy wykorzystanie przez sprawcę faktu, że małoletnia ofiara podejmuje świadomą decyzję w przedmiocie zadysponowania swoją seksualnością na podstawie motywacji, która nie mogłaby się stać podstawą takiej decyzji, gdyby nie okoliczność, że ofiara ma zaufanie do sprawcy. Omawiane znamię nawiązuje do anachronicznej w dzisiejszych czasach formy tzw. uwiedzenia. Art. 199 § 3 kk zakłada więc, że współżycie pomiędzy sprawcą a jego ofiarą następuje za jej zgodą, tyle że podjętą w wyniku szczególnej motywacji, którą jest zaufanie do sprawcy. Dla przypisania oskarżonemu nadużycia zaufania, którym darzyła go pokrzywdzona, nieistotne były takie okoliczności, jak stopień rozwoju sfery seksualności pokrzywdzonej, szeroko pojmowana swoboda jej zachowań, wcześniejsze spożycie przez nią alkoholu, jak również brak inicjatywy ze strony sprawcy. Do istoty nadużycia zaufania w rozumieniu art. 199 § 3 KK należy wykorzystanie przez sprawcę faktu, że małoletnia ofiara podejmuje świadomą decyzję w przedmiocie zadysponowania swoją seksualnością na podstawie motywacji, która nie mogłaby się stać podstawą takiej decyzji, gdyby nie okoliczność, że ofiara ma zaufanie do sprawcy. (…) Art. 199 § 3 kk zakłada więc, że współżycie pomiędzy sprawcą a jego ofiarą następuje za jej zgodą, tyle że podjętą w wyniku szczególnej motywacji, którą jest zaufanie do sprawcy. Jak z kolei wskazał w postanowieniu z dnia 30 stycznia 2023 r. w sprawie o sygn. akt IV KK 291/22 to, co różnicuje zachowania spenalizowane w art. 199 kk, to sposób doprowadzenia ofiary do określonych zachowań seksualnych. W art. 199 § 1 i 2 kk sprawca nadużywa stosunku zależności lub wyzyskuje krytyczne położenie ofiary, zaś w § 3 tego przepisu nadużywa zaufania swojej ofiary lub udziela jej korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy. Chodzi więc o sytuację faktyczną do uzyskania zgody lub przynajmniej przyzwolenia ofiary na użycie jej do czynności o charakterze seksualnym. Z nadużyciem zaufania mamy do czynienia wtedy, gdy sprawca np. z racji szczególnego układu w danej rodzinie, wykorzystując poczucie bezpieczeństwa jakie odczuwa przy nim małoletnia ofiara, podejmuje w stosunku do niej określone czynności seksualne, na które ona wyraża zgodę lub którym nie ma odwagi się sprzeciwiać, gdyż ufa sprawcy, że to, co robi, nie jest niczym złym, że jej nie skrzywdzi. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na istotne z tego punktu widzenia zeznania pokrzywdzonej: „ On mnie zapytał czy mam orgazmy, ja powiedziałam że nie. Podczas badania on powiedział że mi pokarze, zrobił to ustami i palcami. Ja wtedy nie zareagowałam, leżałam i się nie ruszałam się chciałam aby to się skończyło (k.10-11)”, „Lekarz wyszedł po mnie, na początku rozmawialiśmy, dużo rozmawiał o sprawach nie związanych z leczeniem, pytał co u mnie. Wtedy właśnie zapytał mnie czy ja mam te orgazmy (…) Potem pytał o prywatne rzeczy, pytał na pewno jak wygląda moja relacja z chłopakiem, czy myślimy aby współżyć. Ja odpowiadałam na te pytania (…) Chyba powiedział że trzeba wiedzieć jak to robić aby kobiecie było przyjemnie (…) Potem zaprosił mnie na fotel aby mnie przebadać (…) Pamiętam że jak zaczął mnie badać to powiedział że wszystko jest w porządku. Chwilę potem jak zaczęło się badanie to zaczął mnie tam lizać, nie skomentował tego, nie mówił nic przy tym. To trwało nawet kilka minut, do momentu aż poczuł że osiągnęłam ten orgazm. On miał palce w mojej pochwie i językiem dotykał łechtaczkę. Mogło to trwać około 4 minut, nic wtedy nie mówił, ja nie mówiłam nic. To nie sprawiło mi bólu. Nie mówiłam nic, nie protestowałam, nie zareagowałam” (k.11-12), „ (…) podczas badania ginekologicznego zaczął mnie dotykać w miejscach intymnych językiem i palcami. Jedyne co pamiętam z tamtego momentu to, ja nie protestowałam, niczego nie zrobiłam do momentu aż on skończył. Jedyne co pamiętam to to że leżałam na tym foteliku” (k.493), „ Mama mi mówiła, że go zna, że to jej lekarz, zaprowadziła mnie do niego z zaufaniem, że nie będzie dla mnie stresujące (…) Ja nie miałam urazu do doktora, w pewnym momencie był osobą, której mogłam zaufać bardziej niż mojej mamie” (k.495) i „ Ja czułam, że to jest osoba, której mogę zaufać, gdybym mu nie ufała to nie opowiadałabym mu o tych zbliżeniach z tym chłopakiem” (k.497). Jak z kolei zeznała świadek K. W. „Chodząc do ginekologa zaczęła się widocznie między nimi gadka na takie tematy. M. moim zdaniem jako lekarzowi zaufała mu i zaczęła mu się zwierzać ze swoich spraw. Tak jak wcześniej zeznawałam to, to jest krępujące, ale miała problem z osiągnięciem orgazmu i rozmawiała o tym z dr S., z jej strony to był lekarz, z którym może sobie porozmawiać i tak dalej, ale dr S. powiedział coś w stylu, że może jej to pokazać . M. siedziała wtedy chyba na fotelu jak z nią rozmawiał i niestety doszło do stosunku oralnego z jego strony. M. wtedy nic nie powiedziała, bo była bardzo zszokowana, była to młoda osoba i nie wiedziała jak ma na to zareagować” (k.524). Jak z kolei zeznał świadek B. W. „Ja ją zapytałem dlaczego się nie broniła a ona się wtedy rozpłakała i powiedziała że nie rozumiem sytuacji kiedy kobieta znajduje się w sytuacji takiego badania a mężczyzna nadużywa sytuacji i autorytetu lekarskiego. Ona wtedy była „gówniarzem” i nie podejrzewała że lekarz może zrobić jej coś takiego i ją to sparaliżowało i nie mogła nic zrobić” (k.546). Podobnej treści relacje złożyli terapeuci pokrzywdzonej, podkreślając że pokrzywdzona ufała oskarżonemu jako lekarzowi i człowiekowi. Jak zeznała świadek K. B. „(…) to był lekarz mamy, czuła się z nim bezpiecznie, dlatego go zapytała o ten orgazm” (k.104). Nie spodziewała się, że pomimo podejmowania rozmów o tematyce seksualnej dojdzie do takiego zachowania z jego strony. Czyn z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk Sąd Okręgowy nie podzielił natomiast zrzutów dotyczących podrobienia dokumentacji medycznej pokrzywdzonej i jej matki. Wprawdzie oskarżony faktycznie wprowadził do programu służącego do rejestracji pacjentek pięć wizyt i uczynił to niedługo po tym, kiedy się do niego o to zwrócono pismem z dnia 3 lipca 2020 r., to jest kolejno w dniach 13 lipca 2020 r., 20 lipca 2020 r. i 29 lipca 2020 r., jednak brak bezsprzecznych dowodów podważających jego wersję. Nie można bowiem kategorycznie wykluczyć, że podczas przenoszenia archiwalnych danych przy użyciu nowego oprogramowania doszło do utraty części z nich, o czym oskarżony poinformował prokuraturę pismem z dnia 18 lipca 2020 r., a następnie dysponując - uprzednio wydrukowaną w celu przypomnienia sobie tych wizyt przed przesłuchaniem w charakterze świadka - wersją papierową odtworzył wersję elektroniczną. Innymi słowy, nie sposób wykazać, że oskarżony najpierw ingerował w program i stworzył fikcyjną dokumentację medyczną, a potem ją wydrukował i - odpowiednio w dniach 18 lipca 2020 r. i 3 sierpnia 2020 r. - przesłał prokuratorowi po to, żeby przedstawić siebie w korzystnym świetle. Tym bardziej, że nie odtworzono pierwotnej bazy danych i nie wiadomo, co dokładnie zawierała. Co istotne, w/w nie znał wówczas depozycji pokrzywdzonej, w tym w szczególności dotyczącej czasu zdarzenia, a według w/w dokumentacji medycznej jedna z wizyt miała miejsce, kiedy pokrzywdzona miała 14 lata. Gdyby oskarżony faktycznie chciał ją podrobić, to mógłby przecież opatrzyć ją datą późniejszą, w szczególności po dniu 23 marca 2009 r., kiedy pokrzywdzona skończyła już 15 lat. Analizując tę dokumentację, to jedynym dowodem, który mógłby ją podważyć mogły być zeznania pokrzywdzonej i jej matki. Jeśli chodzi o pokrzywdzoną, to nie była w stanie kategorycznie wypowiedzieć się w tym zakresie, nie pamiętając dokładnej ilości, dat i przebiegu wizyt. Wprawdzie w dokumentacji dotyczącej wizyty z dnia 15 grudnia 2008 r. wskazano „Pierwsza wizyta” jednak dalej pojawił się zwrot „Wizyta kontrolna”. Nie było to zatem sprzeczne z zeznaniami pokrzywdzonej i zapisami w jej pamiętniku, z których wynikało, że po raz pierwszy przyszła do oskarżonego z matką w dniu 15 czerwca 2008 r. Tym bardziej, że w/w miała jej towarzyszyć na kilku kolejnych wizytach, których przedmiotem były między innymi środki antykoncepcyjne. Z kolei w dokumentacji z dnia 22 czerwca 2009 r. wpisano „Kolejna wizyta”, co nie wykluczało, że było ich więcej niż dwie, ponownie odnotowując „Wizyta kontrolna”. Chociaż wskazano w niej również, że macica pokrzywdzonej jest w przodozgięciu, podczas gdy w/w twierdziła, że w jej przypadku jest to tyłozgięcie, jednak mogło to być wynikiem błędu. Tak jak wcześniejszy zapis „Pierwsza wizyta”. Zarazem wskazać należy, że niekiedy pokrzywdzona przychodziła do oskarżonego tylko po przedłużenie środków antykoncepcyjnych, z czego mogła nie być sporządzana dokumentacja. Co zaś się tyczyło matki pokrzywdzonej, to od dawna nie żyje. Zarazem nie dysponowano innymi dowodami, które pozwoliłyby podważyć wersję oskarżonego. W/w wyjaśnił, że „Gdy dostałem pismo w z prokuratury latem 2020 dokumentację pań W., to zauważyłem, że nie ma części ich kart w nowym programie. Miałem je wydrukowane, o tym wydruku mówiłem wcześniej, więc uznałem, że to będzie dziwne, że mam wydruki, a nie mam ich kart w bazie. Więc postanowiłem wpisać te karty w system. Stąd daty wpisu konkretnych wizyt, które nie zgadzają się z datami wizyt, o których mowa w zarzucie drugim (…) W przypadku pań W. ja miałem wydrukowane karty, więc miałem pewność, że te wizyty odbyły się w tych dniach, dlatego je wpisałem” (k.324v-325), „Było tak, że dostałem pismo od pani prokurator i wydrukowałem te wizyty żeby sobie przypomnieć. Ja w międzyczasie szukałem nowego programu do gabinetu, informatyk z firmy miał pobrać bazę danych i próbować przenieść dane do ich programu, potem zorientowałem się że część danych zniknęła z tego programu (...). Próbowałem to uzupełnić (…) Kiedy próbowałem zmienić system informatyczny po raz pierwszy zginęły również karty innych pacjentek. Ja nie odtwarzałem tych kart, nie miałem z czego. Ja dostałem pismo z prokuratury, dlatego wyprodukowałem te karty E. i M. W. (1), żeby udokumentować ich wizyty, to był powód dla którego to zrobiłem. Ja najpierw wydrukowałem dokumenty z bazy danych, a potem się zorientowałem, że nie ma tych opisów wizyt w systemie, wtedy próbowałem je wprowadzić do tego systemu w oparciu o wydrukowane wcześniej karty” (k.459-460). Co istotne, powyższego nie wykluczył także biegły z zakresu informatyki. Wprawdzie początkowo skupił się jedynie na datach widniejących na wydrukach dokumentacji medycznej i datach jej wprowadzenia do programu, które były różne, jednak ostatecznie nie wykluczył możliwości utraty archiwalnych danych podczas ich przenoszenia przy użyciu nowego oprogramowania. Ponadto wskazał, że „Niezgodność co do dat dotyczy też innych pacjentek niż panie W.. Wystąpiły w systemie inne niezgodności których tutaj nie przedstawiłem co do dat wprowadzenia do systemu oraz wprowadzenia opisu badania” (k.669). Nie była to zatem sytuacja dotycząca jedynie pokrzywdzonej i jej matki. Zarazem podkreślić należy, że to, że zdaniem Sądu Okręgowego oskarżony dopuścił się przestępstwa na szkodę pokrzywdzonej nie oznacza automatycznie, że sfałszował dokumentację medyczną. Owszem, miałby ku temu motyw, jednak prawo karne opiera się na faktach, a nie przypuszczeniach. Ponadto w myśl art. 5 § 2 kpk wszelkie nie dające się usunąć wątpliwości, a tych było w tym aspekcie bardzo dużo, powinny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego. Tym samym Sąd Rejonowy słusznie uniewinnił go od popełnienia zarzucanego mu czynu. Apelacja tak pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, jak i prokuratora stanowiła jedynie subiektywną ocenę zaistniałych okoliczności, która była oczywiście niewystarczająca. Zwłaszcza, że pokrzywdzona była pacjentką oskarżonego dawno temu, a przechowywanie dokumentacji medycznej z tak odległych wizyt niejednokrotnie napotyka problemy. Nie tylko wskutek awarii sprzętu i oprogramowania, ale również w wyniku przenoszenia danych do coraz to nowych komputerów i programów. Co więcej, oskarżony był uprawniony do korzystania zarówno z tego oprogramowania, jak i dokumentacji medycznej. Jej odtworzenie w takiej jak opisywana i nie podważonej sytuacji, kiedy brak danych by było to niezgodne z prawdą, nie stanowi przestępstwa. |
|||||||||||
|
Wniosek |
|||||||||||
|
Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej wniósł o uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie temu sądowi sprawy do ponownego rozpoznania. |
☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny lub niezasadny. |
|||||||||||
|
Wnioski pełnomocnika, tak jak wcześniej prokuratora, zasługiwały na uwzględnienie w części dotyczącej czynu z art. 200 § 1 kk i w tym zakresie zasadnym było uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Co zaś się tyczyło czynu z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk, to brak było ku temu podstaw. |
|||||||||||
|
4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU |
|||||||||||
|
Wskazać wszystkie okoliczności, które sąd uwzględnił z urzędu, niezależnie od granic zaskarżenia |
|||||||||||
|
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności. |
|||||||||||
|
5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
|||||||||||
|
0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
|||||||||||
|
1.3 1 |
Przedmiot utrzymania w mocy |
||||||||||
|
Uniewinnienie oskarżonego za czyn z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk |
|||||||||||
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy. |
|||||||||||
|
Jak już wskazano wyżej, zgromadzony materiał dowodowy nie dostarczył bezsprzecznych dowodów winy oskarżonego w tym zakresie. To, że oskarżony wprowadził do programu wizyty - twierdząc, że przy przenoszeniu danych doszło do utraty części z nich i dysponując ich wersją papierową odtworzył wersję elektroniczną - nie oznacza automatycznie, że w rzeczywistości ich nie było, zaistniały w innych datach czy miały inny przebieg. Jednocześnie jedynym dowodem, który mógłby to podważyć byłyby zeznania pokrzywdzonej i jej matki. Jeśli chodzi o pokrzywdzoną, to nie była w stanie kategorycznie wypowiedzieć się w tym zakresie, nie pamiętając dokładnej ilości, dat i przebiegu wizyt. Ponadto niekiedy przychodziła do oskarżonego tylko po przedłużenie środków antykoncepcyjnych, z czego mogła nie być sporządzana dokumentacja medyczna. Co zaś się tyczyło matki pokrzywdzonej, to od dawna nie żyje. Nie dysponowano innymi dowodami, które pozwoliłyby podważyć wersję oskarżonego. |
|||||||||||
|
0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji |
|||||||||||
|
1.3.1 1. |
Przedmiot i zakres zmiany |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach zmiany. |
|||||||||||
|
0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|||||||||||
|
0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia |
|||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia. |
|||||||||||
|
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości |
|||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia. |
|||||||||||
|
Konieczność umorzenia postępowania |
|||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia. |
|||||||||||
|
4. |
Konieczność warunkowego umorzenia postępowania |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i warunkowego umorzenia ze wskazaniem podstawy prawnej warunkowego umorzenia postępowania. |
|||||||||||
|
5. |
Niemożność skazania oskarżonego przez Sąd Okręgowy za czyn z art. 200 § 1 kk (bądź inny) w sytuacji, gdy został uniewinniony przez Sąd Rejonowy |
||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia. |
|||||||||||
|
Jak już wyżej wskazano, Sąd Okręgowy dokonał odmiennej oceny zgromadzonego materiału dowodowego w tym zakresie, dając wiarę pokrzywdzonej i innym dowodom potwierdzającym popełnienie przez oskarżonego przestępstwa. Jeśli nie z art. 200 § 1 kk, to z art. 197 § 1 kk bądź 199 § 3 kk. Nie mogąc skazać oskarżonego, co pozbawiłoby go kontroli instancyjnej, konieczne było uchylenie zaskarżonego wyroku w tym zakresie i przekazanie sprawy w tej części Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. |
|||||||||||
|
0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania |
|||||||||||
|
Rozpoznając ponownie niniejszą sprawę Sąd Rejonowy powinien przede wszystkim ponownie, zgodnie z regułami art. 7 kpk, ocenić zgromadzony materiał dowodowy. Zdaniem Sądu Okręgowego jest on niemal kompletny. W szczególności zbędne jest ponowne przesłuchiwanie szeregu osób, nie licząc pokrzywdzonej i ewentualnie K. W.. Przy czym należałoby się skupić przede wszystkim na kwestii wieku pokrzywdzonej w chwili zdarzenia (sam oskarżony przyznał, że taka wizyta z taką rozmową miała miejsce), zwracając jej uwagę na jej dotychczasowe wypowiedzi w tym zakresie (przytoczono je powyżej) i zadając jej pytania, które pomogłyby to skonkretyzować (przytoczono je powyżej). Mowa tu zwłaszcza o związku z ówczesnym chłopakiem i 15-stych urodzinach. Świadek K. W., mająca wówczas 16 bądź 17 lat, nie znała depozycji pokrzywdzonej w tym zakresie. Należałoby je odczytać i skonfrontować. Zarazem konieczna jest ocena kwestię ewentualnego podstępu związanego z badaniem na fotelu ginekologicznym, zaufania pokrzywdzonej do oskarżonego czy zgody pokrzywdzonej na obcowanie płciowe. Ma to związek z tym, że Sąd Rejonowy, w zależności od poczynionych ustaleń w w//w zakresie, powinien rozważyć nie tylko wyczerpanie przez oskarżonego znamion czynu z art. 200 § 1 kk, ale również art. 197 § 1 kk bądź 199 § 3 kk. Ponownie przesłuchując pokrzywdzoną należałoby to zrobić przy udziale innego, wyspecjalizowanego w tej materii biegłego psychologa, który zgłębiłby zagadnienia dotyczące takich zagadnień jak ówczesna sytuacja rodzinna, społeczna i psychiczna pokrzywdzonej, przyczyny rozmów pokrzywdzonej z oskarżonym na temat współżycia, przyczyny ewentualnej zgody pokrzywdzonej na obcowanie płciowe z oskarżonym, przyczyny nie poinformowania przez pokrzywdzoną o przedmiotowym zdarzeniu swojej matki oraz przyczyny złożenia przez nią zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa po wielu latach i po uzyskaniu informacji o treści rozmowy oskarżonego ze świadkiem K. A.. Jeśli Sąd Rejonowy nie będzie w stanie zapewnić takiego specjalisty, konieczne będzie zwrócenie się do (...), który z pewnością takimi dysponuje. Ponadto, z uwagi na możliwość orzeczenia środka zabezpieczającego, powinien uzyskać opinię sądowo - psychiatryczną i sądowo - seksuologiczną dotyczącą oskarżonego. |
|||||||||||
|
0.15.4. Inne rozstrzygnięcia z wyroku |
|||||||||||
|
Lp. |
Wskazać punkt rozstrzygnięcia z wyroku. |
Przytoczyć okoliczności. |
|||||||||
|
6. Koszty Procesu |
|||||||||||
|
Wskazać oskarżonego. |
Wskazać punkt rozstrzygnięcia z wyroku. |
Przytoczyć okoliczności. |
|||||||||
|
7. PODPIS |
|||||||||||
|
SSO Tomasz Morycz SSO Sebastian Mazurkiewicz SSO Remigiusz Pawłowski |
|||||||||||
|
0.11.3 Granice zaskarżenia |
|||||||
|
Wpisać kolejny numer załącznika 1 |
|||||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
Prokurator |
||||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
Wina |
||||||
|
0.11.3.1 Kierunek i zakres zaskarżenia |
|||||||
|
☐ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☒ w całości |
||||||
|
☐ w części |
☐ |
co do winy |
|||||
|
☐ |
co do kary |
||||||
|
☐ |
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||
|
0.11.3.2 Podniesione zarzuty |
|||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji. |
|||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1 k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1a k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 2 k.p.k. - obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 3 k.p.k. - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 4 k.p.k. - rażąca niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||
|
☐ |
|||||||
|
☐ |
brak zarzutów |
||||||
|
0.11.4. Wnioski |
|||||||
|
☒ |
Uchylenie |
☐ |
zmiana |
||||
|
0.11.3 Granice zaskarżenia |
|||||||
|
Wpisać kolejny numer załącznika 2 |
|||||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej |
||||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
Wina |
||||||
|
0.11.3.1 Kierunek i zakres zaskarżenia |
|||||||
|
☐ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☒ w całości |
||||||
|
☐ w części |
☐ |
co do winy |
|||||
|
☐ |
co do kary |
||||||
|
☐ |
co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||
|
0.11.3.2 Podniesione zarzuty |
|||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji. |
|||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1 k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 1a k.p.k. - obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 2 k.p.k. - obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||
|
☒ |
art. 438 pkt 3 k.p.k. - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||
|
☐ |
art. 438 pkt 4 k.p.k. - rażąca niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||
|
☐ |
|||||||
|
☐ |
brak zarzutów |
||||||
|
0.11.4. Wnioski |
|||||||
|
☒ |
Uchylenie |
☐ |
zmiana |
||||
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Data wytworzenia informacji: