VII U 2301/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2016-07-19
Sygn. akt VII U 2301/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 lipca 2016 r.
Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSO Małgorzata Jarząbek
Protokolant: sekretarz sądowy Monika Bąk-Rokicka
po rozpoznaniu w dniu 07 lipca 2016 r. w Warszawie
sprawy K. R.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym
z udziałem (...) Sp. z o.o. w K.
na skutek odwołania K. R.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W.
z dnia 12 września 2014 roku, znak: (...)
- oddala odwołanie.
Sygn. akt VII U 2301/14
UZASADNIENIE
W dniu 12 listopada 2014 r. K. R. wniosła za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w W. odwołanie od decyzji ww. organu rentowego z dnia 12 września 2014 r. nr (...) , domagając się jej zmiany w na podstawie art. 83 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez orzeczenie, że ubezpieczona podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 27 stycznia 2014 r.
Odwołująca zarzuciła skarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego, tj.:
1. art. 80 k.p.a. poprzez:
- brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, brak uwzględnienia zasad doświadczenia życiowego w ocenie daty przejścia ubezpieczonej na zwolnienie chorobowe z uwagi na niezdolność do pracy oraz brak uwzględnienia przy ocenie dowodów daty powstania spółki (...) sp. z o.o., które doprowadziły do uznania,
że ubezpieczona została zatrudniona u pracodawcy na krótko przed zdarzeniem powodującym powstanie niezdolności do pracy,
- ocenę materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego oraz logiki sprowadzającą się do uznania, że obowiązki jakie miała wykonywać ubezpieczona były przez nią realizowane w ramach zatrudnienia
i współpracy z dotychczasowymi partnerami, w tym w ramach umowy o pracę
z (...) sp. z o.o., i tym samym przyjęcie zupełnie sprzecznie z zasadami logiki, że (...) sp. z o.o. płacił (...) sp. z o.o. za pośrednictwem (...) sp. z o.o. prowizję za pracę swojego pracownika zatrudnionego
do 1 czerwca 2014 r. na umowie o pracę na 1/40 etatu,
- zbyt dowolną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie poprzez wyprowadzenie wniosków niewynikających z dowodów, sprowadzających się do uznania przez organ rentowy, że ubezpieczona wykonywała na rzecz (...) sp. z o.o. identyczne zadania jakie miała realizować w (...) sp. z o.o., podczas gdy czynności ubezpieczonej w pierwszej z wymienionych spółek ograniczały się do konsultanta administracyjnego w sieci D. (...), a zadania ubezpieczonej w ramach zatrudnienia w (...) sp. z o.o. były zadaniami doradcy finansowego,
- wybiórczą ocenę dowodów i pominięcie dowodów, co doprowadziło organ rentowy do uznania, że płatnik składek (...)sp. z o.o. nie przedstawił żadnych materialnych dowodów na wykonywanie przez ubezpieczoną zatrudnienia w ramach umowy zawartej z (...)sp. z o.o. w dniu 27 stycznia 2014 r. oraz przerwa pomiędzy umową o pracę a niezdolnością była krótka,
2. art. 77 § 1 k.p.c. i art. 7 k.p.a. poprzez:
- niepodjęcie przez organ rentowy kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia niniejszej sprawy, przede wszystkim zasad współpracy spółek z branży finansowej (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o. oraz (...)
sp. z o.o. oraz zasad działania sieci D. (...), co w konsekwencji doprowadziło organ rentowy do błędnej oceny materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że ubezpieczona
w (...) wykonywała identyczne zadania, jakie miała realizować w (...) sp. z o.o.,
- przyjęcie jednostronnie na niekorzyść ubezpieczonej i wobec braku jakiegokolwiek uzasadnienia w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy, ze celem zgłoszenia ubezpieczonej do pracowniczych ubezpieczeń społecznych było uzyskanie w krótkim okresie świadczeń finansowanych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,
- niepodjęcie przez organ rentowy kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia spraw dotyczących przyczyn niezdolności do pracy ubezpieczonej w marcu 2014 r. i w konsekwencji uznanie, że niezdolność do pracy powstała krótko po zatrudnieniu ubezpieczonej, podczas gdy ubezpieczona była w ciąży a zaistniała niezdolność była niezależna od ubezpieczonej, gdyż była związana z sytuacją w postaci śmierci teścia oraz stanem zdrowia stwarzającym ryzyko przedwczesnego porodu,
3. art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak precyzyjnego uzasadnienia i wyjaśnienia dlaczego organ rentowy uznał, że ubezpieczona na krótko przed zdarzeniem powodującym powstanie niezdolności do pracy została zatrudniona w (...) sp. z o.o. oraz nie mogła zostać pracownikiem spółki, ponieważ jej większościowym udziałowcem jest jej mąż oraz brak de facto wyjaśnienia, czy organ rentowy uznał ww. umowę za pracę za pozorną czy nieważną i jak wobec tego kwalifikuje prowizje wypłacane (...) sp. z o.o. przez (...) sp. z o.o. za pośrednictwem (...) sp. z o.o., co utrudnia ubezpieczonej do odniesienie się do argumentacji organu rentowego,
4.
art. 10 § 1 k.p. i wyrażonego w niej prawa do swobodnie wybranej pracy poprzez uznanie, że ubezpieczona nie mogła zostać pracownikiem (...) sp. z o.o.,
gdyż jej mąż jest większościowym udziałowcem spółki, podczas gdy ww. ograniczenie nie wynika z żadnych przepisów prawa,
5. art. 22 k.p. poprzez uznanie, że ubezpieczona przez umowę o pracę zdnia 27 stycznia 2014 r. nie zobowiązała się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i w czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia jej za wynagrodzeniem,
6. art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez uznanie, że ubezpieczona jako pracownik płatnika składek (...) sp. z o.o. nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 27 stycznia 2014 r.
W uzasadnieniu odwołania K. R. odniosła się szczegółowo do każdego
z powyższych zarzutów, przedstawiła okoliczności faktyczne niniejszej sprawy
oraz argumenty na rzecz zakwestionowania skarżonej decyzji organu rentowego.
W odpowiedzi na odwołanie z dnia 18 listopada 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. wniósł o oddalenie odwołania, ponieważ zaskarżona decyzja jest faktycznie oraz prawnie uzasadniona.
Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie organ rentowy ocenił przedstawione
w odwołaniu od decyzji zarzuty jako niezasadne i pozostające bez wpływu
dla prawidłowości zaskarżonego orzeczenia. Organ rentowy zwrócił uwagę,
że w zaskarżonej decyzji nie dowodził, że umowa o pracę zawarta z odwołującą miała postać pozornego oświadczenia woli, lecz że wyłączenie odwołującej z pracowniczych ubezpieczeń społecznych jest uzasadnione z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego, co też zostało w uzasadnieniu decyzji podkreślone, włącznie
ze szczegółowym wskazaniem naruszenia zasady proporcjonalności w ubezpieczeniach społecznych. W kwestii zwolnień lekarskich organ rentowy zaznaczył, że należy
za notoryjną wiedzę, że kobiety w ciąży mają znacząco ułatwiony dostęp do zwolnień lekarskich, a zwolnienia te nie są kontrolowane przez Zakład, co oznacza, że kwestia czy odwołująca faktycznie była zdolna do pracy nie ma znaczenia, bowiem strony mogły przewidzieć, że odwołująca w czasie ciąży otrzyma zwolnienie lekarskie.
W ocenie organu rentowego strony spornej umowy będące jednocześnie małżonkami bezsprzecznie w momencie zawierania umowy były świadome krótkiego okresu
w jakim praca na tej podstawie może ewentualnie być świadczona.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
Spółki (...), (...) oraz (...) tworzą trójstopniową strukturę, gdzie naczelną pozycję ma spółka (...). Spółka świadczy usługi w postaci pośrednictwa w sprzedaży klientom produktów bankowych – współpracuje z różnymi podmiotami sektora bankowego, dzięki czemu posiada
w swojej ofercie sprzedażowej wiele produktów bankowych, takich jak np. umowy kredytowe. (...) nie zatrudnia własnych doradców finansowych,
lecz korzysta z ich usług w ramach utworzonej w ramach sieci o nazwie „D. (...)”. Jest to sieć skupiająca doradców finansowych; jej działanie polega na pozyskiwaniu partnerów zewnętrznych, tj. działających w ramach własnej działalności,
którzy korzystają z produktów bankowych udostępnionych przez spółkę (...) i za pośrednictwem tej spółki sprzedają produkty bankowe, które spółka
ta oferuje na podstawie stosownych porozumień z bankami. Od doradców finansowych świadczących usługi za pośrednictwem sieci D. (...) wymaga się opieczętowania wniosku kredytowego znakiem (...) oraz kontaktowania się z bankiem oraz klientami przy użyciu domeny należącej do tej spółki o nazwie „(...)”
(zeznania świadków M. Ś. k. 99-102 a.s., T. M. k. 102-103 a.s., korespondencja e-mail – koperta k. 20 a.s.).
Spółka (...) jest podwykonawcą spółki (...) –
jej pracownicy świadczą usługi pośrednictwa sprzedaży produktów bankowych udostępnionych przez zleceniodawcę w ramach sieci D. (...)
(zeznania świadków M. Ś. k. 99-102 a.s., T. M. k. 102-103 a.s.).
Firma (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. współpracuje z (...) sp. z o.o. na podstawie umowy agencyjnej z 20 grudnia 2013 r. W ramach tej umowy spółka (...) działa na rzecz (...) jako agent, w zakresie pozyskiwania klientów na produkty bankowe oferowane przez banki, w szczególności rachunki osobiste, karty bankowe, lokaty, pożyczki i kredyty, gwarancje, wykupy wierzytelności oraz inne umowy mające charakter kredytowy. W umowie zastrzeżono (§ 1 pkt 3 umowy), że agent wykonuje umowę osobiście i nie może powierzyć wykonania swoich obowiązków wynikających z umowy innej osobie, także osobom, przy pomocy których jako przedsiębiorca prowadzi swoją działalność. Strony ustaliły również, że spółce (...) przysługuje wynagrodzenie prowizyjne w związku z pośrednictwem w zawieraniu umów (zeznania świadków M. Ś. k. 99-102 a.s., T. M. k. 102-103 a.s., umowa agencyjna z (...) sp. z o.o. z 20.12.2013 r. – koperta k. 228 a.s.).
M. R. (1), mąż odwołującej, pracuje w sektorze pośrednictwa produktami finansowymi od około 10 lat. W 2006 r. założył działalność gospodarczą pod firmą Doradztwo (...) i prowadził ją do 2013 r. W tym okresie pracował na umowach agencyjnych, w ramach których świadczył na rzecz kilku podmiotów usługi w zakresie pośrednictwa w sprzedaży produktów bankowych (wypis z CEIDG – koperta k. 12 a.s., zeznania świadka M. R. (1) k. 213-217 a.s.).
W marcu 2012 r. M. R. (1) zawiązał współpracę z firmą (...) S.A.
z siedzibą w W. oraz związaną z nią firmą (...) sp. z o.o.
sp. k. z siedzibą w W.. Ze spółką (...) łączyła go umowa agencyjna,
w ramach której miał świadczyć usługi w zakresie pośrednictwa przy zawieraniu
z klientami spółki umów o świadczenie usług księgowych, prawnych, kadrowych, umów o doradztwo i pośrednictwo w zakresie pozyskiwania dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy, Unii Europejskiej oraz innych instytucji publicznych, umów leasingu
z podmiotami współpracującymi ze spółką w tym zakresie oraz innych umów znajdujących się w aktualnej (na czas zawarcia umowy) ofercie handlowej spółki.
Z kolei na rzecz spółki (...) zobowiązał się do realizacji świadczenia usług pośrednictwa finansowego, ubezpieczeniowego oraz inwestycyjnego. Spółka (...) była powiązana ze spółką (...) S.A. – M. R. (1)
w kontaktach z bankami w sprawie usług świadczonych na rzecz spółki (...) przedstawiał się jako reprezentant spółki (...) S.A., przedkładane przez niego dokumenty miały również pieczątkę tej firmy
(umowa o świadczenie usług z (...) S.A., umowa o współpracy (...) sp. z o.o. sp. k. – koperta
k. 228 a.s.).
Zgodnie z § 6 umowy o świadczenie usług zawartej z (...) S.A. M. R. (1) zobowiązał się nie prowadzić i nie podejmować w okresie obowiązywania umowy działalności konkurencyjnej w zakresie czynności będących przedmiotem umowy, pod rygorem odpowiedzialności odszkodowawczej. Umowa ta nie zawierała podobnej klauzuli zakazującej M. R. (1) możliwości szkolenia praktykantów (umowa o świadczenie usług z (...) S.A. – koperta k. 228 a.s.).
M. R. (1) w listopadzie 2013 r. zakończył współpracę ze spółkami (...) S.A. oraz (...)ze względu na obniżanie wysokości stawek wynagrodzenia prowizyjnego oraz częste zmiany stawek (zeznania świadka M. R. (1) k. 213-217 a.s.).
W grudniu 2013 r. M. R. (1) założył spółkę o nazwie „. (...) spółka
z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K.”, którą prowadzi
do tej pory. Działalność spółki opiera się przede wszystkim na działaniach wspomagających usługi finansowe, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszy emerytalnych. M. R. (1) jest prezesem zarządu spółki, a także jej większościowym udziałowcem: posiada 99 udziałów o łącznej wartości 4.950,00 zł przy kapitale zakładowym wynoszącym 5.000,00 zł. Drugim ze wspólników spółki (...) jest J. K., posiadający 1 udział o wartości 50,00 zł. Siedziba spółki była położona
w miejscowości K., w domu jednorodzinnym przy ul. (...)
(informacja z KRS nr. (...) k. 57-61 a.s., zeznania świadka M. R. (1) k. 213-217 a.s.).
Odwołująca K. R. zamierzała nauczyć się pracy w charakterze doradcy finansowego. Odwołująca posiadała już doświadczenie w pracy na tym stanowisku, gdyż pracowała przez 5 lat w (...) Bank. Z tej przyczyny w połowie 2012 r. podjęła współpracę z (...) sp. z o.o., której prezesem zarządu był R. A., znajomy jej męża, M. R. (1). Porozumienie w sprawie praktyk miało charakter ustny – nie została spisana żadna umowa czy też porozumienie, odwołująca nie pobierała z tytułu praktyk żadnego wynagrodzenia, nie musiała również za te praktyki płacić. W trakcie trwania praktyk odwołująca uczestniczyła w pracach takich jak rozpoznanie dokumentacji kredytowej, przygotowania dokumentacji wymaganej przy danym typie kredytu, kalkulatorów kredytowych czy też systemów informatycznych banku (dowód z przesłuchania K. R. k. 201-203 a.s., zeznania świadka R. A. k. 243-245 a.s.).
Spółka (...) zgłosiła odwołującą do spółki (...) w celu udostępnienia jej materiałów i informacji bankowych do prowadzenia sprzedaży produktów bankowych oraz zagwarantowania jej szkoleń. Ponieważ spółka (...) mogła udostępniać powyższe informacje jedynie pracownikom K. R. zawarła w dniu 15 czerwca 2012 r. z ww. spółką umowę o pracę. W ramach tej umowy odwołująca została zatrudniona na stanowisku konsultanta administracyjnego sieci D. (...) w wymiarze 1/64 etatu, za wynagrodzeniem w wysokości 30 zł brutto miesięcznie. Do obowiązków odwołującej w ramach tego stosunku pracy należało potwierdzenie dokumentów za zgodność z oryginałem, potwierdzenie podpisów klientów na wnioskach, rejestrowanie klientów w systemie B. (...), zmiana statusów w tym systemie oraz przesyłanie zgód do Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (dowód z przesłuchania K. R. k. 201-203 a.s., zeznania świadka T. M. k. 102-104 a.s., wykaz zgłoszeń odwołującej do ubezpieczeń społecznych – nieoznaczona karta a.r., protokół przesłuchania R. A. k. 45-47 a.r.).
Praktyki odwołującej w spółce (...) odbywały się w wymiarze
od 5 do 20 godzin w miesiącu w siedzibie spółki mieszczącej się w budynku położonym przy ul. (...) w W., oddalonym około 20 km od miejsca zamieszkania odwołującej
(dowód z przesłuchania K. R. k. 201-203 a.s., zeznania świadka R. A. k. 243-245 a.s.).
W dniu 27 stycznia 2014 r. K. R. zawarła z (...)sp. z o.o. w K. umowę o pracę na czas nieokreślony. Zgodnie z postanowieniami umowy o pracę K. R. miała być zatrudniona na stanowisku doradcy finansowego, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem 9.000,00 zł brutto miesięcznie (umowa o pracę nr (...) koperta k. 30 a.s.). W dniu zawarcia umowy o pracę odwołująca wiedziała, że jest w ciąży, jednakże badający ją lekarz orzekł, że jest zdolna do pracy na stanowisku doradcy finansowego (opinia biegłej ginekolog z 14.12.2015 r. k. 168-169 a.s., dokumentacja medyczna K. R. załączona do akt sprawy - k. 23, 47, 153 a.s., dowód z przesłuchania K. R. k. 201-203 a.s., zeznania świadka M. R. (1) k. 213-217 a.s.).
Odwołująca na przełomie końca 2013 i początku 2014 r. dostarczała dokumentację oraz wnioski kredytowe do oddziałów trzech różnych banków (...), (...) oraz (...). Wnioski przynoszone przez odwołującą były opatrzone pieczątką spółki (...) i pracownicy oddziałów uznawali, że jest ona pośrednikiem tej firmy. Oddział banku (...) posiadał listę pośredników, od których może przyjmować wnioski i na tej liście, w załączniku „uzgodnienia z firmą (...)”, znajdowało się imię i nazwisko odwołującej. Odwołująca nie przynosiła do oddziałów ww. banków wniosków opieczętowanych znakami zainteresowanej spółki (...) (zeznania świadków: K. G. k. 95-96 a.s., E. R. k. 96-97 a.s., E. Z. k. 97-98 a.s.).
Na przełomie stycznia i lutego 2014 r. z K. R. kontaktowały się osoby zainteresowane zaciągnięciem kredytu hipotecznego – A. J., S. Z., M. P. oraz T. G.. Klienci kontaktowali się z odwołującą telefonicznie i umawiali się na spotkania, które odbywały się w siedzibie spółki (...) mieszczącej się w domu jednorodzinnym położonym w K. przy ul. (...). Do spotkań z każdym z klientów doszło co najmniej kilka razy. W czasie spotkań odwołująca przedstawiała się jako pracownik (...) sp. z o.o. (...) wyjaśniła A. J. procedurę wzięcia kredytu oraz wskazała, jakie dokumenty będzie musiała przygotować, a także zaprezentowała jej harmonogramy spłaty kredytu,
nie wykonała jednak innych czynności, gdyż A. J., słysząc od swojej koleżanki o korzystniejszych warunkach kredytu hipotecznego w przypadku bezpośredniego kontaktu z bankiem zrezygnowała z wzięcia kredytu za pomocą pośrednika.
Po otrzymaniu odmowy udzielenia kredytu przez bank (...) po jakimś czasie skontaktowała się z firmą (...)sp. z o.o., wówczas spotykał się z nią M. R. (1),
za którego pośrednictwem otrzymała kredyt. W przypadku S. Z. odwołująca przekazywała klientce informacje dotyczące tego gdzie i w jakim banku należy składać wnioski. Efektem spotkań z odwołującą było złożenie przez S. Z. wniosków kredytowych w lutym 2014 r. oraz podpisanie umowy kredytowej w marcu 2014 r.
z bankiem. Z kolei M. P. doradziła dokonanie rozdzielności majątkowej oraz spłatę poprzedniego kredytu gotówkowego, do czego doszło. Pod koniec kwietnia M. P. za pośrednictwem K. R. zawarł umowę kredytową. Natomiast T. G. chciał uzyskać kredyt dla firmy w której pełnił funkcje prezesa, jednakże odwołująca na trzecim spotkaniu poinformowała go, że kredytu nie uda się uzyskać
(zeznania świadków: A. J. k. 92-93 a.s., S. Z. k. 94-95 a.s., M. P. k. 146 a.s., T. G. k. 145 a.s.).
(...) sp. z o.o. na przełomie stycznia i marca 2014 r. uzyskała
od spółki (...) prowizje za 6 umów kredytu mieszkaniowego sprzedanych przez K. R.: 7.082,88 zł w styczniu, 3.700,00 zł w lutym oraz łącznie 32.473,81 zł za cztery kredyty mieszkaniowe w marcu. Jeden z wniosków skutkujących zawarciem w marcu 2014 r. umowy kredytowej, dotyczący A. G., został podpisany i złożony przez odwołującą
(rozliczenie prowizji z (...), kopie przelewów bankowych, wniosek kredytowy A. G. – koperta k. 30 a.s.)
Na przełomie stycznia i maja 2014 r. odwołująca otrzymała od (...) sp. z o.o. środki pieniężne następującej wysokości: 2.143,04 zł brutto za styczeń 2014 r. oraz
po 9.000,00 zł w każdym miesiącu od lutego do maja 2014 r. Na dowodach wypłaty wskazano, że środki pieniężne stanowią wynagrodzenie
(lista płac za okres styczeń-maj 2014 r. k. 63c-69 a.r., dowody wypłaty wynagrodzenia k. 105v-113 a.r.).
Podczas wizyty kontrolnej u specjalisty ginekologa w dniu 18 marca 2014r. lekarz prowadzący ciążę odwołującej orzekł o jej niezdolności do pracy i skierował
ją na zwolnienie lekarskie do 15 kwietnia 2014 r. Podczas kolejnych, comiesięcznych wizyt kontrolnych zwolnienie lekarskie było przedłużane przez lekarza prowadzącego ciążę o kolejne okresy 28 dni, aż do dnia porodu
(opinia biegłej ginekolog
z 14.12.2015 r. k. 168-169 a.s., dokumentacja medyczna K. R. załączona do akt sprawy: historia choroby poradni ginekologicznej, karta położnicza, karta ciąży oraz inne - k. 23, 47, 153, 160, 166 a.s.).
Mimo trwania niezdolności do pracy odwołująca w dniu 1 czerwca 2014 r. zawarła kolejną umowę o pracę na czas określony (tj. do 31 maja 2019 r.) w firmie (...) sp. z o.o. na stanowisku konsultanta administracyjnego w sieci D. (...), w wymiarze 1/64 etatu oraz za wynagrodzeniem w wysokości 1/64 minimalnego wynagrodzenia ogłoszonego na dany rok kalendarzowy (umowa o pracę z 20.05.2014 r. k 157-159 a.r., informacja o warunkach zatrudnienia k. 161 a.r.).
Odwołująca kontynuowała również praktyki w spółce (...), które trwały do grudnia 2014 r. (dowód z przesłuchania K. R. k. 201-203 a.s., zeznania świadka R. A. k. 145 a.s.).
W 2014 r. (...) sp. z o.o. uzyskała przychód w wysokości 320.240,37 zł, przy kosztach uzyskania przychodu w kwocie 322.594,39 zł, co skutkowało zanotowaniem straty w wysokości 2.354,02 zł. Z kolei w 2015 r. (...) sp. z o.o. uzyskała przychód w wysokości 201.954,96 zł, przy kosztach uzyskania przychodu w wysokości 201.257,48 zł, co skutkowało zanotowaniem dochodu w wysokości 697,48 zł (zeznania podatkowe (...) sp. z o.o. CIT-8 za 2014 r. i 2015 r. – koperta k. 228 a.s.).
Sąd Okręgowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, który obejmował dowody z dokumentów, dowody z zeznań świadków A. J., S. Z., M. P., T. G., R. A., M. Ś., T. M., M. N., M. R. (2), K. G., E. R., E. Z.
i Z. R., a także dowód z przesłuchania odwołującej K. R. oraz dowód z opinii biegłej sądowej lekarz specjalisty z zakresu ginekologii i położnictwa E. P..
Dokumenty załączone do akt sprawy obejmowały akta organu rentowego oraz znajdujące się w nich dokumenty przedłożone przez stronę odwołującą się, jak również dokumentację medyczną K. R.. Dokumenty załączone do akt sprawy nie były kwestionowane przez strony postępowania, wobec czego Sąd uznał je za wiarygodne. Jednocześnie Sąd nie uwzględnił jako dowody dokumentów załączonych do akt sprawy (k. 228 a.s.) w postaci wydruków ze stron internetowych, faktur wystawianych przez M. Ś. oraz odpisu skróconego aktu zgonu Z. R., gdyż dokumenty te stanowiły jedynie niepoświadczone za zgodność kserokopie, a ponadto ich treść nie wnosiła do sprawy żadnych istotnych okoliczności
Za w pełni wiarygodne Sąd uznał zeznania świadków S. Z., M. P. oraz T. G.. Świadkowie ci byli klientami odwołującej
i konsultowali z nią możliwość wzięcia kredytu. Sąd miał na uwadze zgodność zeznań świadków w zakresie charakteru spotkań z odwołującą: każdy z wymienionych świadków wskazywał bowiem na te same okoliczności, w jakich do tych spotkań dochodziło, jak np. nawiązanie kontaktu telefonicznego z odwołującą, kilka spotkań
w siedzibie spółki (...)oraz podobny zakres czynności i tematów podejmowanych
na tych spotkaniach. Sąd uznał również za wiarygodne w pełni zeznania świadków K. G., E. R. oraz E. Z. za wiarygodne w całości. Wymienieni świadkowie są pracownikami oddziałów banków w których odwołująca składała wnioski o przyznanie kredytu. Co prawda każdy ze świadków pracuje
w oddziale innego banku, jednakże sposób w jaki świadkowie udzielali odpowiedzi
na zadawane w trakcie składania zeznań pytania, a także okoliczności i cel spotkań
z odwołującą w czasie jej wizyt w oddziałach w ocenie Sądu świadczy o zgodności zeznań ww. świadków.
Jako rzeczowe i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, a przez to w pełni wiarygodne, Sąd uznał zeznania T. M., gdyż świadek od kilku lat jest pracownikiem spółki (...) i posiadał istotne informacje dotyczące charakteru działalności prowadzonej przez tą spółkę w zakresie sprzedaży produktów bankowych, stosunków pomiędzy spółkami (...) oraz sieci D. (...), a ponadto znał odwołującą jako pracownika spółki. W całości Sąd dał również wiarę zeznaniom R. A.. Świadek jest wiceprezesem spółki (...) i posiadał istotne informacje w zakresie działalności tej spółki, specyfiki jej współpracy ze spółkami (...) i (...), a także odnośnie odbywanej przez odwołującą praktyki oraz jej kontaktów z (...). Zeznania świadka złożone w toku niniejszego postępowania co do zasady potwierdzały zeznania złożone w toku postępowaniu wyjaśniającym przed organem rentowym.
Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka A. J. w zakresie, w jakim twierdziła, że spotkała się z ubezpieczoną około 15-20 razy, gdyż w ocenie Sądu
nie było to prawdopodobne mając na względzie charakter czynności wykonanych przez ubezpieczoną podczas tych spotkań oraz datę powstania u odwołującej niezdolności
do pracy, a ponadto w dalszej części zeznań świadek wskazała, że na temat kredytu rozmawiała „ze 2, 3 razy”. W pozostałym zakresie Sąd uznał zeznania świadka
za wiarygodne.
Zeznań świadka M. Ś. Sąd nie uznał za wiarygodne w zakresie,
w jakim świadek tej zeznał, że spółka (...) jest podwykonawcą spółki (...), gdyż okoliczność ta nie została potwierdzona poprzez zgromadzony
w sprawie materiał dowodowym. Spółkę (...) łączyła umowa ze spółką (...), lecz nie bezpośrednio ze spółką (...). Ponadto świadek T. M., pracownik spółki (...) zeznał, że nie zna spółki (...); jednocześnie był w stanie wskazać, że spółka (...) była podwykonawcą (...) w zakresie sprzedaży produktów bankowych, co oznacza,
że świadek miał świadomość co do tego jakie podmioty świadczą usługi na rzecz jego pracodawcy w ramach podwykonawstwa. W pozostałej części Sąd uznał jednak zeznania świadka za zgodne z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy i przez to wiarygodne.
Sąd nie dał wiary zeznaniom małżonka odwołującej M. R. (1) w zakresie, w jakim świadek ten twierdził, że nie mógł przyjąć odwołującej na praktyki ze względu na zakaz konkurencji wynikającej z umowy świadczenie usług zawartej z (...) S.A. z 1 marca 2012 r. Klauzula o zakazie prowadzenia przez M. R. (1) działalności konkurencyjnej, określona w § 6 ww. umowy nie zawierała żadnego postanowienia bezpośrednio dotyczącego możliwości przyjęcia praktykanta przez małżonka odwołującej. W ocenie Sądu nie istniała więc żadna przeszkoda do przyuczania odwołującej przez jej małżonka do zawodu doradcy finansowego. W pozostałym zakresie Sąd uznał zeznania M. R. (1) za wiarygodne.
Za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadków M. N.
(k. 146 a.s.)
i M. R. (2)
(k. 130 a.s.). Treść zeznań świadków co do zasady
nie prowadziła do poczynienia istotnych dla sprawy ustaleń, jednakże była zgodna
z zeznaniami innych świadków przesłuchanych w sprawie, w szczególności w zakresie spotkań odwołującej z klientami. W tym też uzupełniającym zakresie Sąd zeznania wymienionych wyżej świadków uwzględnił.
Sąd co do zasady uznał, że zeznania odwołującej K. R. były wiarygodne, gdyż postawa odwołującej nie budziła uzasadnionych wątpliwości Sądu, a treść złożonych przez nią zeznań w większość nie była sprzeczna z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Sąd nie uznał jednak za wiarygodne zeznań odwołującej w zakresie, w jakim wskazała, że dowiedziała się o ciąży dopiero w lutym 2014 r. i że w dniu zawarcia umowy o pracę nie wiedziała o swoim stanie zdrowia.
Jak bowiem wynika z historii choroby załączonej do dokumentacji medycznej, jako datę ostatniej miesiączki odwołującej wskazano dzień 4 grudnia 2013 r. Oznacza to,
że odwołująca już z początkiem stycznia 2014 r. mogła nabrać podejrzeń co do swojego stanu zdrowia oraz potencjalnego bycia w ciąży.
Sąd podzielił wnioski opinii powołanej w sprawie biegłej sądowej ginekolog
w zakresie zdolności zainteresowanej do świadczenia pracy od dnia 27 stycznia 2014 r. W ocenie Sądu sformułowany przez biegłą wniosek wynikał bowiem z dokładnej
i rzetelnej analizy załączonych do akt sprawy dokumentów medycznych odwołującej przeprowadzonej w oparciu o niekwestionowany w sprawie autorytet wiedzy oraz doświadczenia posiadanego przez biegłą. Sąd miał również na uwadze fakt,
że strony postępowania, w szczególności strona zainteresowana oraz odwołująca,
nie wnosiły zastrzeżeń co do wniosków opinii czy też sposobu jej sporządzenia.
Z tych też względów Sąd rozstrzygając w niniejszej sprawie oparł się na wnioskach poczynionych przez biegłą ginekolog.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Odwołanie K. R. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w W. z dnia 12 września 2014 r. nr (...) było niezasadne i jako takie podlegało oddaleniu.
Istota sporu w niniejszej sprawie koncentrowała się wokół kwestii podlegania przez K. R. obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę u płatnika składek (...) sp. z o.o. zawartej w dniu 27 stycznia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego zainicjowanego zgłoszeniem K. R. do ubezpieczeń społecznych na mocy skarżonej decyzji z dnia 12 września 2014 r. stwierdził, że odwołująca nie podlega
od 27 stycznia 2014 r. obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu
i wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Uzasadniając swoje stanowisko organ rentowy podkreślił, że odwołująca nie udowodniła faktycznego świadczenia pracy, co prowadziło do wniosku, iż umowa miała charakter pozorny i została zawarta jedynie w celu uzyskania świadczeń z systemu ubezpieczeń społecznych. Decyzja organu rentowego została zakwestionowana przez stronę odwołującą, która podniosła liczne zarzuty naruszenia przez organ rentowy wskazanych w treści odwołania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, przede wszystkim błędne ustalenie przez ten organ stanu faktycznego poprzez stwierdzenie, że K. R. nie wykonywała pracy. Zarzuty te prowadziły również do zanegowania zasadności decyzji ZUS w zakresie ustalenia naruszenia przez odwołującą art. 58 § 2 k.c. poprzez zawarcie umowy o pracę z (...) sp. z o.o.
Strona odwołująca podniosła liczne zarzuty, które skupiały się przede wszystkim na naruszeniu przez organ rentowy przepisów postępowania administracyjnego. Analiza dowodów zebranych przez organ rentowy w toku postępowania wyjaśniającego, uzasadnienie skarżonej decyzji oraz zarzutów podniesionych w treści odwołania prowadziła do stwierdzenia, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpatrując w zakresie przeprowadzanego postępowania mógł poczynić większe starania w zakresie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, w szczególności poprzez ustalenie faktycznej specyfiki stosunków łączących spółki (...), (...) oraz (...), a także charakteru współpracy odwołującej na rzecz każdego z tych podmiotów. Jednocześnie w ocenie Sądu zaskarżona przez stronę odwołującą decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, choć oparta o niepełny obraz stanu faktycznego sprawy, była co do zasady prawidłowa. Podkreślenia wymaga, iż fakt niepełnego ustalenia okoliczności sprawy był nie był w zdaniem Sądu związany z czynieniem przez organ rentowy, jak wskazano w treści zarzutów, „wybiórczą”, „zbyt dowolną” czy też „sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego” ocenę materiału dowodowego, lecz w przeważającej części z ograniczonymi możliwościami dowodowymi w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, jakie organ rentowy posiada, co wynika wprost z ograniczenia środkami dowodowymi wymienionymi
w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania
o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz. U. Nr 10,
poz. 49).
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że postępowanie w sprawach o podleganie ubezpieczeniom społecznym toczące się przed oddziałem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jako organem administracji publicznej, jest postępowaniem administracyjnym, wobec czego zastosowanie znajdują odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego zgodnie z dyspozycją art. 123 u.s.u.s. Postępowanie sądowe w sprawach z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego, a kwestia wad decyzji administracyjnych spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2010 r., II UK 336/09). Jednocześnie
w orzecznictwie jako ugruntowany pogląd wskazuje się, że sąd ubezpieczeń społecznych – jako sąd powszechny – może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego
(por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1980 r., III CZP 43/80, z dnia 27 listopada 1984 r., III CZP 70/84, z 21 września 1984 r. III CZP 53/84). Co do zasady więc Sąd Okręgowy, jako sąd odwoławczy od zaskarżonych decyzji organu rentowego w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych kontynuuje postępowanie na zasadach wyznaczanych przepisami kodeksu postępowania cywilnego, co wiąże się z koniecznością dokonania własnych ustaleń stanu faktycznego przy zastosowaniu przepisów art. 233 i następnych k.p.c. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd w toku postępowania dokonał własne ustalenia stanu faktycznego w oparciu o obszerniejszy materiał dowodowy, uzupełniony w stosunku do postępowania wyjaśniającego między innymi o dodatkową dokumentację (m. in. o medyczną i osobową odwołującej, rachunkową płatnika składek) oraz zeznania licznych świadków stwierdził, że o ile ustalenia faktów nieco różnią się od ustaleń poczynionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, o tyle różnice te nie miały charakteru na tyle istotnego, by prowadziły do zmiany skarżonej decyzji; ostateczna ocena przypadku odwołującej dokonana przez organ rentowy była bowiem prawidłowa.
Przystępując zatem do oceny prawnej przedmiotu sporu, w pierwszej kolejności przyznać należy, że dokonywana przez organ rentowy kontrola zgłoszeń
do ubezpieczenia oraz prawidłowości i rzetelności obliczenia składki oznacza przyznanie Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych kompetencji do badania samego tytułu ubezpieczenia wynikającego z zawarcia umowy o pracę, a zatem badania również ważności takiej umowy
(por. postanowienia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia
10 stycznia 2013 r., III AUa 1039/12 oraz z dnia 25 września 2012 r., III AUa 398/12). Jednym z przejawów realizowania się stosunku pracy na tle interesu publicznego jest obowiązkowe uczestnictwo pracownika w systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt. 1, art. 11 ust.1, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt. 1 ustawy z dnia
13 października o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1442
ze zm.), obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalno- rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają pracownicy w okresie od nawiązania stosunku pracy do dnia jego ustania. Za pracownika uważa się osobę pozostającą
w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a (art. 8 ust. 1 ustawy emerytalnej).
Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz
w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 § 1 k.p.). W ujęciu art. 22 § 1 k.p. stosunek pracy to relacja prawna łącząca pracodawcę i pracownika, na której treść składają się wzajemne prawa i obowiązki. Zgodnie z treścią powołanego przepisu zasadniczym elementem konstrukcyjnym stosunku pracy jest zobowiązanie pracownika
do wykonywania pracy pod kierownictwem pracodawcy w czasie i miejscu przez niego wyznaczonym za wynagrodzeniem. Swoistość stosunku pracy wyraża się w jego cechach, które odróżniają go od stosunków cywilnoprawnych, a także zwyczajowej, okazjonalnej pomocy członków najbliższej rodziny świadczonej na rzecz określonego przedsiębiorcy, w ramach których świadczona jest praca. Do tych właściwości stosunku pracy należą: dobrowolność zobowiązania, zarobkowy charakter stosunku pracy, osobisty charakter świadczenia pracy oraz podporządkowanie pracownika co
do miejsca, czasu i sposoby wykonywania pracy, wyrażające się również w możliwości wydawania pracownikowi poleceń dotyczących pracy.
Stosunek pracy jest zatem stosunkiem zobowiązaniowym stanowiącym uzewnętrznienie woli umawiających się stron, z których jedna z nich deklaruje wolę świadczenia pracy na rzecz drugiej, natomiast druga strona deklaruje wolę stworzenia stanowiska pracy za wynagrodzeniem. Cechami charakterystycznymi pracy są między innymi osobiste świadczenie pracy w sposób ciągły, podporządkowanie, jak również wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy ponoszącego koszty i ryzyko związane
z zatrudnieniem. Dla istnienia stosunku pracy nie jest więc samo sporządzenie umowy
o pracę, czy opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne, czy też nawet przedstawienie formalnych dowodów w postaci listy obecności czy też dowodów wypłaty wynagrodzenia nakierowanych przez stronę w celu potwierdzenia istnienia stosunku o pracy, gdyż w przypadku pozorności umowy o pracę chodzi przede wszystkim o wprowadzenie w błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Naturalnym jest więc, że strony przede wszystkim dbają o to, aby istniały niezbędne dokumenty potwierdzające tą okoliczność. Poza formalnymi warunkami zawarcia umowy pracy należy więc przede wszystkim zbadać fakt, czy praca była w rzeczywistości wykonywana przez pracownika w ramach łączącego strony stosunku pracy,
w rozmiarze i na zasadach, jakie strony zawarły w tej umowie. Stąd też oceniając zamiar stron i cel umowy nie można pominąć sposobu ich realizacji.
Celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być zatem faktyczna realizacja treści stosunku pracy, przy czym oba te elementy wyznaczają: ze strony pracodawcy – realna potrzeba ekonomiczna i umiejętności pracownika, zaś ze strony pracownika – ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za pracę. Zgodnie z art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Pozorność umowy wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych przy jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób trzecich.
Należy odróżnić przy tym nieważność spowodowaną pozornością czynności prawnej od nieważności czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które z formalnego punktu widzenia nie sprzeciwia się ustawie,
ale w rzeczywistości zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez ustawę zakazane. Pojęcie obejścia prawa i pozorności są sobie znaczeniowo bliskie
i niejednokrotnie pokrywają się. Ustalenie, czy umowa zmierza do obejścia prawa,
czy też jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej
(zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995 r., I PZP 7/95, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1997 r., I PKN 276/97).
Zaznaczyć należy, że niniejszej sprawie to po stronie odwołującej się leżał obowiązek udowodnienia okoliczności podnoszonych w odwołaniu, przede wszystkim kwestii faktycznego wykonywania pracy przez K. R.. Zgodnie bowiem
z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przenosząc tą regułę na grunt niniejszej sprawy należy przyjąć, że jeśli strona odwołująca się od decyzji organu rentowego, w której organ na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał ustaleń niekorzystnych dla odwołującego, zaprzecza twierdzeniom wyrażonym przez ten organ w skarżonej decyzji, to powinna w postępowaniu przed sądem odwoławczym nie tylko podważyć trafność poczynionych w ten sposób ustaleń dotyczących podleganiu ubezpieczeniom społecznym, lecz także wskazać okoliczności i fakty znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których byłoby możliwe wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych ze stanowiskiem strony odwołującej.
W ocenie Sądu Okręgowego, odwołująca powyższemu obowiązkowi nie sprostała. Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w toku niniejszego postępowania należało stwierdzić, że same okoliczności związane z wykonywaniem przez odwołującą pracy w spornym okresie zatrudnienia budziły zastrzeżenia nie tylko w zakresie ich faktycznego wykonywania, lecz przede wszystkim tego, na rzecz którego
z wymienionych w ustaleniach okoliczności faktycznych podmiotów gospodarczych praca była przez odwołującą w istocie świadczona. Sąd miał również na uwadze fakt,
że istniejące między spółkami (...), (...) oraz (...) stosunki zobowiązaniowe, w kontekście zebranych dowodów, w szczególności zeznań świadków, prowadziły do powstania niejasności uniemożliwiających w sposób jednoznaczny stwierdzenie, na rzecz którego z tych podmiotów odwołująca faktycznie świadczyła usługi związane z pośrednictwem przy sprzedaży produktów bankowych.
W pierwszej kolejnością Sąd wziął pod rozwagę kwestię odbywania przez odwołującą praktyk w spółce (...). W ocenie Sądu, ta kwestia oraz towarzyszące
jej okoliczności, na które w szczególności wskazywali świadkowie, była istotna
z perspektywy prawidłowego ustalenia stosunków istniejących pomiędzy wymienionymi wyżej podmiotami, jak również ustalenia, na rzecz którego z tych podmiotów odwołująca faktycznie wykonywała wskazane w toku postępowania dowodowego prace.
Sąd powziął również wątpliwości co do rzeczywistego charakteru praktyk odbywanych przez odwołującą w spółce (...). Trudno jest bowiem dać wiarę twierdzeniom odwołującej oraz prezesa ww. spółki, że odwołująca przez niemalże przez 2,5 roku (około 1,5 roku przed zawarciem spornej umowy o pracę) odbywała nieodpłatnie praktyki polegające
de facto na analizie dokumentów w siedzibie firmy oddalonej o 20 km od miejsca zamieszkania odwołującej. Świadczy o tym choćby fakt, że miejsce zamieszkania odwołującej jest oddalone od siedziby spółki (...) o około 20 km. Mając na względzie odległość, specyfikę trasy pomiędzy miejscowością K. a ul. (...) w W. oraz natężenie ruchu w mieście (...), Sąd przyjął, że pokonanie powyższej trasy musiało odwołującej zajmować ponad godzinę w jedną stronę. Wątpliwe, w ocenie Sądu, jest twierdzenie,
aby odwołująca poświęcała około 2 godziny na dojazd do siedziby spółki (...), a następnie kolejne kilka godzin na analizę dokumentacji kredytowej
co najmniej kilka razy w miesiącu, przez okres półtoraroczny, bez żadnej formy wynagrodzenia i jedynie na podstawie chęci przyuczenia się do zawodu, tym bardziej, że odwołująca miała już pewne doświadczenia w pracy na stanowisku doradcy finansowego, na co sama wskazała na rozprawie w dniu 25 lutym 2016 r.
(zeznania K. R.: Pracę doradcy finansowego wykonywałam około 5 lat w (...) Bank (…) Umowa z (...) Bank została rozwiązana 4 lata temu na podstawie porozumienia stron
k. 201-202 a.s.), co budzi słuszne zastrzeżenia co do zasadności określenia formy współpracy odwołującej z (...) jako praktyki. Co prawda wiceprezes spółki (...) wskazywał, że praktyki te miały charakter mobilny, jednakże w ocenie Sądu, w oparciu o zasady doświadczenia życiowego, powyższe twierdzenie nie jest logiczne. Odbywanie praktyk polega bowiem przede wszystkim na zapoznawaniu się przez osobą uczącą się ze sposobem wykonywania danych czynności i ma ona wymiar skuteczny, tj. podnoszący kompetencje osoby uczącej się jedynie wówczas, gdy osoba ucząca się ma kontakt z osobami, które w danej dziedzinie posiadają odpowiednią wiedzę, umiejętności i doświadczenie, co najczęściej wiąże się ze zlecaniem osobie uczącej się określonych zadań a następnie weryfikowanie ich wykonania pod kątem prawidłowości. Takimi zadaniami w przypadku odwołującej, jak wynika z zeznań R. A., było sprawdzanie dokumentów kredytowych i weryfikowanie dokumentów dochodowych, jak również szkolenia w zakresie rozpoznawania dokumentacji kredytowej. Trudno uwierzyć, aby wykonywanie tych czynności odbywało się w inny sposób, niż w siedzibie spółki (...), gdzie odwołująca miała do tego rodzaju dokumentacji bezpośredni dostęp i mogła realizować swoje zadania pod nadzorem osoby sprawującej nad nią opiekę praktykancką. W ocenie Sądu niewiarygodne jest również stwierdzenie, że odwołująca przez tak długi okres wykonywała cały czas tożsame czynności polegające na zapoznawaniu się
z dokumentacją kredytową i jej sprawdzaniu. Nawet jeśli praktyki te miały charakter niesystematyczny i w niektórych miesiącach ograniczały się do kilku godzin, odwołująca po tak długim czasie niewątpliwe zdobyła kompetencje na poziomie uzasadniającym powierzenie jej innych, bardziej skomplikowanych czynności. Nie bez znaczenia był również fakt uznania za nieprawdopodobne twierdzeń małżonka odwołującej M. R. (1) w zakresie, w jakim wskazał, że nie był w stanie przyjąć odwołującej na praktyki w ramach prowadzonej przez siebie działalności, gdyż jak wskazano w ustaleniach stanu faktycznego, umowa zawarta pomiędzy M. R. (1) a spółką (...) S.A. w marcu 2012 r. przewidywała jedynie zakaz prowadzenia przez niego działalności konkurencyjnej w stosunku do tej spółki, jednakże nie zawierała żadnych postanowień w zakresie możności przyjęcia bądź nie praktykanta, a zakaz ten nie wynika również z innych okoliczności.
Mając na względzie powyższe okoliczności, jak również fakt, że świadek M. R. (1) wskazywał, że spółka (...) od jakiegoś czasu obniżała stawki prowizji stanowiącej jego wynagrodzenie za realizowanie na rzecz tej spółki usług pośrednictwa sprzedaży daje w ocenie Sądu podstawy do uznania, że skierowanie odwołującej na praktyki do (...) nie było w istocie spowodowane niemożnością nauczania jej przez małżonka, lecz zamiarem zdobycia dostępu do produktów bankowych oferowanych przez banki, z którymi spółka (...) miała zawarte stosowne porozumienia o świadczenie usług pośrednictwa, jak również bazy klientów tej spółki; zasadą było bowiem, że doradcy finansowi zatrudnianiu w (...) sp. z o.o. byli przez tą spółkę zgłaszani do (...) sp. z o.o., która z kolei zawierała z nimi umowy o pracę na ułamkowy wymiar czasu pracy jedynie w celu zapewnienia im dostępu do oferowanych na rzecz banków produktów bankowych oraz uwierzytelnienia wniosków kredytowych składanych przez tych doradców poprzez opatrzenie wniosków stosownymi pieczęciami. Odwołująca niezwłocznie po przyjęciu na praktyki w (...) sp. z o.o., o czym zgodnie zeznali zarówno odwołująca, jak i wiceprezes spółki, również została zgłoszona
do spółki (...), w efekcie czego od czerwca 2012 r. była związana
z tą spółką stosunkiem pracy w wymiarze 1/64 etatu, co zapewniało jej dostęp do sieci D. (...), za pomocą której rzeczona spółka prowadziła usługi pośrednictwa
w sprzedaży produktami bankowymi.
Sąd miał również na uwadze fakt, że istniejące między spółkami (...), (...) oraz (...) stosunki zobowiązaniowe, w kontekście zebranych dowodów, w szczególności zeznań świadków, nie pozostawały bez znaczenia dla oceny charakteru pracy odwołującej. Sąd miał na względzie okoliczność tego rodzaju, że umowa o podwykonawstwo zawarta między (...) a (...) sp. z o.o. stosunkowo jasno określała charakter współpracy pomiędzy obiema firmami. Znamienny w ocenie Sądu dla okoliczności niniejszej sprawy był fakt, że w § 1 pkt 3 umowie agencyjnej z 20 grudnia 2013 r. ustalono, że agent, to jest spółka (...), wykonuje umowę osobiście i nie może powierzyć wykonania swoich obowiązków wynikających z umowy innej osobie, także osobom, przy pomocy których jako przedsiębiorca prowadzi swoją działalność. Co prawda umowa ta, jak wskazano wyżej, dotyczy bezpośrednio (...) sp. z o.o. a więc spółki, co w praktyce mogło utrudniać „osobisty” wymiar wykonywania wynikających z niech zobowiązań, jednakże w ocenie Sądu utrudnienie to miało jedynie charakter pozorny mając na względzie fakt,
iż małżonek odwołującej, będący jednocześnie prezesem rzeczonej spółki,
jest jednocześnie niemalże całościowym jej wspólnikiem, gdyż posiada 99 ze 100 udziałów spółki o łącznej wartości 4.950,00 zł, przy kapitale zakładowym 5.000,00 zł. Okoliczność tego rodzaju w zdaniem Sądu w sposób jednoznaczny sugeruje brak możliwości wykonywania przez odwołującą pracy w postaci reklamowania produktów bankowych, w których zawieraniu pośredniczy spółka (...),
gdyż płatnika składek nie łączyła z tą spółką stosowna umowa umożliwiająca płatnikowi oferowanie produktów bankowych sprzedawanych przez banki, z którymi (...) sp. z o.o. miał stosowne porozumienie. Taka umowa łączyła jednak spółkę (...) ze spółką (...), która z kolei była połączona z płatnikiem składek wspomnianą wyżej umową z grudnia 2013 r. Oznacza to, że odwołująca nie mogła wykonywać na rzecz płatnika składek pracy związanej z poszukiwaniem klientów dla (...) sp. z o.o. i oferowaniu im produktów bankowych,
w których sprzedaży pośredniczył (...) sp. z o.o., gdyż do świadczenia tego rodzaju pracy płatnik składek zobowiązał się osobiście, bez możliwości wykonania obowiązków wynikających z umowy agencyjnej nawet za pośrednictwem własnych pracowników. Status odwołującej jako pracownika (...) sp. z o.o. nie miał w tym kontekście w ocenie Sądu znaczenia; odwołująca świadcząc usługi poszukiwania klientów na rzecz spółki (...) mogła robić to jedynie
z wykorzystaniem danych udostępnionych przez (...) sp. z o.o.,
co zresztą mając na względzie materiał dowodowy zgromadzony w sprawie,
w szczególności zeznania świadków, czyniła, choć zgodnie z treścią § 1 pkt 3 umowy agencyjnej z dnia 20 grudnia 2013 r., nie powinna, przynajmniej w ramach zatrudnienia u płatnika składek. Ponadto dowody zebrane w sprawie potwierdziły, że płatnik składek nie należał do sieci D. (...), przy pomocy której spółka (...) prowadziła usługi pośrednictwa sprzedaży produktów bankowych; miał jednak do niej dostęp, przy czym oferując produkty oferowane przez (...) musiał robić to osobiście.
Mając na względzie powyższe rozważania Sąd doszedł do przekonania,
że czynności skutkujące zawarciem umowy kredytu, który to skutek widnieje
w wykazie prowizji otrzymanych przez (...) na przełomie stycznia
i marca 2014 r. nie zostały przez odwołującą wykonane w ramach obowiązków wynikających ze spornej umowy o pracę z dnia 27 stycznia 2014 r., lecz w formie współpracy z (...) sp. z o.o. to jest na rzecz, za wiedzą i pod nadzorem
tej spółki. Świadczą o tym same wykazy prowizji otrzymanych przez spółkę (...): na wykazach tych widnieje nazwa partnera, imię i nazwisko odwołującej, imię i nazwisko klienta, wartość kredytu, data sporządzenia wniosku oraz stawka
i kwota prowizji. Nazwisko odwołującej widnieje przy każdym z sześciu wyróżnionych pozycji, przy czym w rubryce „nazwa partnera” widnieje nazwa (...)
sp. z o.o. Nawiasem mówiąc, sam wykaz i uwidocznione na jego pozycjach imię
i nazwisko odwołującej przypisane do klienta oraz daty i wartości transakcji również
nie mogą stanowić autonomicznego dowodu świadczenia pracy odwołującej,
w szczególności, że w aktach sprawy znajduje się wyłącznie jedna kopia wniosku
o udzielenie kredytu, dotycząca wniosku A. G.. Okoliczności, o których mowa wyżej, znajdują również potwierdzenie w zeznaniach T. M., który znał odwołującą jedynie z pracy na rzecz (...) sp. z o.o., znał spółkę (...) i jednocześnie wskazał, że nigdy nie słyszał o spółce (...), mimo,
iż w spółce (...) pełni funkcję kierownika zarządzającego siecią sprzedaży,
co prowadzi do wniosku, że ma świadomość co do tego który podmiot świadczy
na rzecz spółki (...), a który nie. Nie bez znaczenia jest również fakt,
że pracownicy oddziałów banków zeznający w niniejszej sprawie w charakterze świadków wskazywali, że widywali w tym okresie odwołującą, przy czym potwierdzali jedynie fakt przynoszenia przez nią wniosków kredytowych, natomiast żaden z nich nie był w stanie wskazać, że zostały one sporządzone przez odwołującą w ramach współpracy z (...), czy też spółki (...), której zresztą albo nie znali,
albo też wskazywali, że ich banki nie zaakceptowałyby wniosków opatrzonych znakiem płatnika składek.
Materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania mógł dawać pewne podstawy do stwierdzenia, że K. R. faktycznie świadczyła pracę na rzecz spółki (...), jednakże bliższa analiza tej kwestii prowadziła do przyjęcia, iż podstawy te mają jedynie wymiar pozorny. Odwołująca tak naprawdę oprócz zeznań czterech świadków
z którymi doszło do spotkań w siedzibie spółki (...) w K. nie przedstawiła żadnych konkretnych dowodów które potwierdzałyby wykonywanie przez nią innych czynności z zakresu obowiązków doradcy finansowego. W istocie spotkania z klientami w celu udzielania porad oraz prezentacji ofert produktów bankowych w postaci kredytów stanowiły jedyne czynności, na których wykonywanie w okresie od stycznia do marca 2014 r. odwołująca powoływała się. W tym kontekście Sąd w oparciu
o zasady doświadczenia życiowego wskazuje na specyfikę pracy na stanowisku doradcy finansowego. Rzeczą powszechnie wiadomą jest, że praca na tym stanowisku
ma charakter mobilny i w większości skupia się na nawiązywaniu kontaktów
z klientami, promocji sprzedawanych produktów oraz udzielanie porad i wyjaśnień
w zakresie ich nabywania, jak również sporządzanie pism, wniosków czy też analiz finansowych. Niewątpliwie do skutecznego, tj. zapewniającego maksymalne zyski wykonywania pracy na stanowisku doradcy finansowego konieczne jest posiadanie bazy klientów oraz jej systematyczne powiększanie i uzupełnianie o nowe osoby potencjalnie zainteresowane produktami w których sprzedaży doradca pośredniczy. Tymczasem odwołująca nie wskazała na żadne inne (oprócz ww. spotkań) okoliczności pozwalające stwierdzić, że w ramach zatrudnienia przez (...) wykonywała również inne obowiązki ściśle związane z pracą doradcy finansowego. Niewątpliwie nic nie stało na przeszkodzie, aby odwołująca przedłożyła dodatkowe dowody np. w postaci sporządzonych wyliczeń zdolności kredytowych klientów, analiz finansowych, kopii wniosków kredytowych złożonych przez klientów, wydruków korespondencji e-mail prowadzonej z klientami czy też innej dokumentacji wykazującej nawiązywanie
i utrzymywanie kontaktów z klientami. Samo wskazanie przez pięciu świadków,
że odwołująca spotykała się z nimi w celu omówienia możliwości wzięcia przez nich kredytu nie świadczy o tym, że praca świadczona przez odwołującą miała charakter ciągły. Warto bowiem zwrócić uwagę, że zgodnie ze sporną umową z 27 stycznia
2014 r. odwołująca miała być zatrudniona w pełnym, ośmiogodzinnym wymiarze czasu pracy (160 godzin w stosunku miesięcznym). Nie sposób przyjąć że spotkania
z pięcioma klientami na przełomie dwóch miesięcy w całości wypełniały trzystudwudziestogodzinny wymiar czasu pracy, nawet przy założeniu, że z każdym klientów doszło do kilku spotkań, a same spotkania były związane również
z wykonywaniem pracy pobocznej, takiej jak przygotowanie stosownej dokumentacji
na spotkanie. Nie bez znaczenia są również w ocenie Sądu efekty tej pracy; z pięciu klientów odwołującej jedynie dwie osoby zdecydowały się na podpisanie wniosku
o udzielenie kredytu, w tym jedna z tych osób, świadek A. J., dopiero rok później, i to w efekcie prowadzonych wówczas rozmów z M. R. (1).
W oparciu o materiał dowody zebrany w sprawie, w szczególności dokumentację medyczną odwołującej, Sąd przyjął, że odwołująca w chwili zawierania umowy o pracę wiedziała o ciąży. W świetle logiki i doświadczenia życiowego, mając na względzie informacje co do ostatniego cyklu menstruacyjnego odwołującej wynikające
z załączonej do akt sprawy dokumentacji medycznej odwołującej trudno uznać,
aby wykształcona kobieta w XXI wieku w powyższej sytuacji nie nabrała podejrzeń
co do swojego stanu zdrowia, w szczególności tak doniosłego dla niej faktu, jakim jest ciąża.
W tych okolicznościach Sąd uznał, że umowa o pracę zawarta pomiędzy odwołującą a płatnikiem składek w dniu 27 stycznia 2014 r. miała w istocie charakter pozorny w rozumieniu art. 83 k.c. Mając na względzie fakt, że na podstawie spornej umowy przewidziano dla odwołującej wynagrodzenie w wysokości 9.000,00 zł brutto Sąd uznał, że faktycznym celem zawarcia tej umowy było uzyskanie wysokich świadczeń z sytemu ubezpieczeń społecznych, co czyni zgłoszenie odwołującej
do ubezpieczeń społecznych z tytułu rzekomego zatrudnienia u płatnika składek
za czynność nieważną.
Niezależnie od powyższego Sąd podnosi, że zachowanie odwołującej polegające na zgłoszeniu zatrudnienia u płatnika składek zmierzające jedynie do osiągnięcia nieuzasadnionego świadczenia, i to w znacznej wysokości, kosztem innych osób ubezpieczonych, pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i jest nieważne z art. 58 § 2 k.c. Organ rentowy w uzasadnieniu skarżonej decyzji prawidłowo wskazał, że odwołująca swoim zachowaniem naruszyła zasadę równego traktowania ubezpieczonych wyrażoną w art. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych,
jak również zasadę ekwiwalentności opłacanych składek w stosunku do uzyskiwanych świadczeń z funduszu ubezpieczeń społecznych.
Wobec powyższych ustaleń Sąd Okręgowy stwierdził, że K. R. nie miała wskazanego w treści odwołania tytułu ubezpieczenia społecznego, a jej odwołanie jako nieuzasadnione należało oddalić, o czym Sąd orzekł w sentencji wyroku na podstawie art. art. 477 14 1 k.p.c.
Zarządzenie: (...)
K.S.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: Małgorzata Jarząbek
Data wytworzenia informacji: