Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

VII Ua 25/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2017-05-26

Sygn. akt VII Ua 25/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 maja 2017 r.

Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy

i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSO Anna Kozłowska –Czabańska

Sędziowie: SO Agnieszka Stachurska

SO Małgorzata Jarząbek (spr.)

Protokolant: sekretarz sądowy Monika Bąk-Rokicka

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 maja 2017 r. w Warszawie

sprawy M. Z.

przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

o jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w gospodarstwie rolnym

na skutek apelacji wniesionej przez organ rentowy

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 1 grudnia 2016 roku sygn. akt VI U 26/16

1.  oddala apelację,

2.  prostuje niedokładność w zaskarżonym w wyroku w ten sposób, że w miejsce użytych w odpowiednim przypadku wyrazów „Kasie / Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w R. Placówce Terenowej w J.” wpisuje wyrazy „Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego”.

SSO Agnieszka Stachurska SSO Anna Kozłowska –Czabańska SSO Małgorzata Jarząbek

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie VI Wydział Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu sprawy z odwołania M. Z. od decyzji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Rolniczego Oddziału Regionalnego w R. Placówki Terenowej w J. z dnia 2 listopada 2015 roku nr znak: (...) o jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy rolniczej wydał w dniu 1 grudnia 2016 r. wyrok, na mocy którego zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał odwołującemu się M. Z. prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej w wysokości 10% stałego uszczerbku na zdrowiu.

Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następującym stanie faktycznym:

Odwołujący się M. Z. prowadził gospodarstwo rolne i z tego tytułu podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników z mocy ustawy. W ramach gospodarstwa rolnego odwołujący zajmował się hodowlą trzech koni wierzchowych polegającą na chowie tych zwierząt, nauce pracy z człowiekiem, pracy z siodłem i treningu sportowym tych zwierząt w celu ich późniejszej sprzedaży. W ramach procesu hodowlanego odwołujący się brał udział w różnych pokazach, podczas których prezentował swoje zwierzęta oraz w zawodach jeździeckich. Udział w tego typu wydarzeniach stanowił część procesu hodowlanego i służył podniesieniu wartości rynkowej zwierząt i poszukiwaniu potencjalnych nabywców.

W dniu 11 lipca 2015 r. odwołujący brał udział w zawodach jeździeckich, odbywających się na terenie prywatnego ośrodka jeździeckiego w miejscowości S., w którym uczestniczyły należące do niego konie. Właścicielem ośrodka była A. A. (1). Około godziny 19:00 odwołujący się postanowił udać się do stajni w celu nakarmienia koni i sprawdzenia w jakim stanie się znajdują. Był już wówczas po swoim przebiegu i siedział na trybunie. Podczas schodzenia z trybuny dla widzów potknął się na metalowym stopniu schodów, stracił równowagę i upadł. Upadając podparł się lewą ręką, w wyniku czego doznał urazu lewego łokcia w postaci zwichnięcia lewego stawu łokciowego oraz wieloodłamkowego złamania głowy kości promieniowej. Pierwszej pomocy udzielili mu lekarze ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego - (...) Instytutu (...) w W. przy ul. (...). Następnie przebywał w tym szpitalu w Klinice (...), gdzie przeszedł zabieg operacyjny. Świadkiem wypadku była A. A. (1).

Decyzją z dnia listopada 2015 r. znak (...) Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w R. Placówka Terenowa w J. odmówiła odwołującemu się prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej. Organ rentowy nie uznał zdarzenia za wypadek przy pracy rolniczej wskazując, że nie mieści się ono w ustawowej definicji wypadku. Podano, że pomimo, iż zdarzenie z dnia 11 lipca 2015r. nastąpiło w związku z zamiarem nakarmienia konia, to miejsce w którym ulegał on wypadkowi jest to prywatny ośrodek jazdy konnej, w czasie rozgrywanych zawodów jazdy konnej, w których ubezpieczony uczestniczył jako dżokej w celu uzyskania korzyści materialnej.

W toku postępowania Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego lekarza ortopedy - traumatologa który wskazał, że po przeanalizowaniu stanu klinicznego lewego stawu łokciowego i wyników badań RTG i USG stwierdza znaczną dysfunkcję stawu, wynikającą z następstw urazu jakiego odwołujący się doznał w dniu 11 lipca 2015r. w postaci ograniczenia zakresów ruchomości i pourazowych zmian zwyrodnieniowych. Podał, że dysfunkcja jest utrwalona i w dość dużym stopniu utrudnia prace fizyczne w gospodarstwie rolnym, utrudnia rekreacyjne uprawianie wielu sportów wymagających sprawności kończyn górnych. Biegły stwierdził stały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10 % wg p. 119b rozporządzenia.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, aktach rentowych, opinii biegłego oraz zeznań świadka A. A. (1) i odwołującego się M.. Sąd Rejonowy uznał stan faktyczny za w zasadzie niesporny, gdyż organ rentowy nie kwestionował wiarygodności zeznań zarówno świadka jak i odwołującego się. Sąd Rejonowy miał na uwadze, że zeznania te są wzajemnie zbieżne, logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, a poza tym znajdują potwierdzenie w dokumentacji zgromadzonej przez organ rentowy, w zakresie jakim dotyczyły przebiegu zdarzenia.

Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Rejonowy uznał odwołanie za uzasadnione.

Sąd Rejonowy zważył, że zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.
o ubezpieczeniu społecznym rolników
za wypadek przy pracy rolniczej uważa się nagle zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo pozostających w związku z wykonywaniem tych czynności. Na pojęcie wypadku przy pracy rolniczej składają się nagłość zdarzenia, przyczyna zewnętrzna i związek zdarzenia z pracą rolniczą. Aby uznać zdarzenie za wypadek przy pracy muszą wystąpić wszystkie wskazane powyżej przesłanki. Zdarzenie nagłe charakteryzuje się zaskoczeniem, jest czymś nieprzewidywalnym, nieoczekiwanym, raptownym. Zewnętrzna przyczyna zdarzenia nie może pochodzić z organizmu człowieka dotkniętego zdarzeniem i musi być źródłem urazu lub śmierci. Nic musi być to wyłącznie jedna przyczyna, lecz również mogą u być przyczyny złożone, a więc zawierające połączenie czynnika zewnętrznego z czyim kann istniejącymi już w organizmie. Pojęcie „związku” zdarzenia z pracą również dokonuje ustawodawca mówiąc o tym, że jest to sytuacja, w której zdarzenie to następuje podczas lub w związku z wykonywaniem zwykłych czynności w rantach prowadzonej działalności rolniczej. Przy tym zgodnie z art. 6 pkt 3 pod pojęciem działalności rolniczej - rozumie się działalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzęcej, w tym ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej i rybnej.

W ocenie Sądu Rejonowego istnieje funkcjonalny związek pomiędzy prowadzeniem działalności rolniczej polegającej na hodowli koni, a ich prezentacji na zawodach. Działalność rolnicza prowadzona przez odwołującego się polegała na produkcji zwierzęcej - hodowli koni wierzchowych. Ochroną ubezpieczeniową były zatem objęte wszystkie czynności związane z prowadzeniem hodowli koni jak też pozostające w związku z wykonywaniem takich czynności. Zdaniem Sądu Rejonowego udział w zawodach pozwala na podniesienie wartości użytkowej zwierząt, w tym ich wartości rynkowej na okoliczność ich sprzedaży oraz powoduje zainteresowanie rozrodem tych zwierząt czy nabyciem ich potomstwa. Potencjalny klient chętniej kupi nowego utytułowanego konia czy też tez skorzysta z takiego reproduktora. Odwołujący się prowadził hodowlę zwierząt właśnie w celach zarobkowych. W tym kontekście Sąd Rejonowy nawiązał również do ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli
i rozrodzie zwierząt gospodarskich
i podzielił stanowisko odwołującego, zgodnie z którym udział należących do niego koni jak i jego samego w zawodach konnych było częścią ich hodowli, gdyż dokonywanie oceny wartości użytkowej stanowiło jeden z zabiegów zmierzających do poprawienia założeń dziedzicznych zwierząt. Czynności związane
z udziałem hodowanych przez odwołującego się koni w zawodach były zwykłymi czynnościami związanymi z poradzeniem działalności rolniczej związanej z hodowlą zwierząt i pozostawały w związku z wykonywaniem takich czynności. Odwołujący się ponad wszelką wątpliwość brał udział w zawodach w zakresie promowania i rozwoju hodowli dlatego było to jak najbardziej powiązane z prowadzoną przez odwołującego się działalnością rolniczą. Nic był to wyjazd dla przyjemności, wyjazd o charakterze rekreacyjnym. Udział w zawodach miał na celu oceną użytkową konia, a osiągnięcie korzyści materialnej miało jedynie charakter potencjalny. Ważniejsze dla hodowcy jest uzyskanie tytułu przez konia, co zwiększało jego wartość na rynku.

Z tych też względów Sąd Rejonowy uznał odwołanie M. Z. za uzasadnione. Przy ustaleniu wysokości uszczerbku jakiego doznał odwołujący się na skutek wypadku Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego ortopedy, który stwierdził znaczną dysfunkcję stawu, wynikającą z następstw urazu jakiego odwołujący się doznał w dniu 11 lipca 2015 r. i ustalił stały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10 % wg p. 119b Rozporządzenia. Opinia biegłego była w ocenie Sądu Rejonowego logiczna, spójna, nie budziła wątpliwości z punktu widzenia metodologii, poprawności, rzetelności i prawidłowości rozumowania, a strony postępowania nie wnosili do niej uwag.

Apelację od powyższego wyroku złożył w dniu 28 grudnia 2016 r. (data prezentaty na biurze podawczym) organ rentowy zaskarżając rozstrzygnięcie
w całości.
Wyrokowi Sądu Rejonowego organ rentowy zarzucił:

1.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 11 ust. 1 pkt 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie polegające na przyjęciu, że odwołujący ma prawo do jednorazowego odszkodowania
w zw. z doznanym urazem z dnia 11 lipca 2015 r.,

2.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13 ust. 1 w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez uniemożliwienie organowi rentowemu przeprowadzenia postępowania orzeczniczego,

3.  naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i tym samym przyjęcie dowolnej i nieobiektywnej oceny materiału dowodowego w sprawie, co w konsekwencji do prowadziło do błędu
w ustaleniu faktycznego przyjętego za podstawę orzeczenia, polegającego na wskazaniu, że zdarzenie, któremu odwołujący uległ w dniu 11 lipca 2015 r. miało związek z pracą
w gospodarstwie rolnym,

4.  naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 321 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie co do przedmiotu sporu, który nie był objęty żądaniem ani przedmiotem zaskarżonej decyzji.

W oparciu o powyższe zarzuty organ rentowy wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu.

W uzasadnieniu apelacji organ rentowy wskazał, że nie zgadza się ze stanowiskiem Sądu Rejonowego. W ocenie organu rentowego zdarzenie, któremu uległ M. Z. nie może zostać uznane za wypadek przy pracy rolniczej, gdyż odwołujący był już wówczas po swoim przebiegu i siedział na trybunie dla widzów, a jego konie znajdowały się w stajni, co oznacza, że droga do wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej została przerwana z chwilą wejścia odwołującego na trybuny. Tym samym zdaniem organu rentowego nie można uznać powyższej sytuacji za zwykłą czynność związaną z prowadzenia gospodarstwa rolnego, gdyż odwołujący przerwał prowadzenie działalności i wyszedł poza teren gospodarstwa. Ponadto organ rentowy podkreślił fakt, że Sąd Rejonowy przyznając odwołującemu prawo do jednorazowego odszkodowania orzekł o kwestii, która nie była przedmiotem zaskarżonej decyzji, a w konsekwencji pozbawił organ rentowy możliwości przeprowadzenia postępowania orzeczniczego, do którego jest zobowiązany na podstawie art. 13 ust. 1 w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 2 u.u.s.r.

Odwołujący nie zajął stanowiska w przedmiocie apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja organu rentowego była niezasadna.

Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy dokonał analizy materiału dowodowego, poczynił ustalenia w zakresie stanu faktycznego oraz zastosował przepisy, skutkiem czego zaskarżony wyrok zawiera trafne i odpowiadające prawu rozstrzygnięcie. Sąd Okręgowy podziela dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne i aprobuje argumentację prawną przedstawioną w motywach zaskarżonego wyroku, nie zachodzi zatem potrzeba ich szczegółowego powtarzania (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 r., II UKN 61/97, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1999 r., I PKN 521/98). Zgodnie bowiem z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 15 maja 2007 roku w sprawie V CSK 37/07, surowsze wymagania odnośnie do oceny zgromadzonego materiału i czynienia ustaleń na potrzeby wydania orzeczenia ciążą na Sądzie odwoławczym wówczas, gdy odmiennie ustala on stan faktyczny w sprawie niż to uczynił Sąd I instancji. Inaczej jest natomiast wtedy, gdy orzeczenie wydane na skutek apelacji zmierza do jej oddalenia, a tym samym utrzymuje w mocy ustalenia poczynione przez Sąd I instancji. W takim bowiem przypadku, jakkolwiek wyrok sądu odwoławczego powinien opierać się na jego własnych i samoistnych ustaleniach, za wystarczające można uznać stwierdzenie, że przyjmuje on ustalenia faktyczne i prawne Sądu I instancji jako własne.

Odnosząc się do podniesionego przez organ rentowy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy podkreśla, że art. 233 § 1 k.p.c. nakłada na sądy obowiązek stosowania takiego rozumowania przy analizie materiału dowodowego, który jest zgodny z wymogami wyznaczonymi przepisami prawa procesowego, doświadczeniem życiowym oraz regułami logicznego myślenia. Sądy są obowiązane rozważyć materiał dowodowy w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, a także odnosząc je do pozostałego materiału dowodowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98). Podniesienie skutecznego zarzutu naruszenia przez sąd swobodnej oceny dowodów wymaga, więc udowodnienia, że powyższa okoliczność nie zachodzi, konieczne jest, zatem wskazanie nieprawidłowości procesu myślowego przeprowadzonego przez sąd do których doszło przy przyjęciu kryteriów oceny dowodów lub stosowania kryteriów oceny podczas analizy dowodów. Nieprawidłowości powinny mieć charakter obiektywny, to jest niezależny od indywidualnych doświadczeń życiowych i poglądów stron. Nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (zob. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98, nie publ.). W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).

W ocenie Sądu Okręgowego organ rentowy nie wykazał na tle argumentacji podniesionej w treści apelacji, aby Sąd Rejonowy dopuścił się nieprawidłowości w zakresie procesowym poprzez przekroczenie swobodnej oceny dowodów i przyjęcie ich dowolnej oraz nieobiektywnej oceny. W szczególności organ rentowy nie wyjaśnia w jaki sposób Sąd Rejonowy miałby dopuścić się do powyższych uchybień, jakie dowody zostały przez Sąd ocenione w sposób dowolny i na czym dowolność ta miałaby polegać. Zaznaczyć należy, że organ rentowy nie kwestionował zgromadzonych w toku postępowania dowodów, w tym zeznań odwołującego czy zeznań świadek A. A. (1) w zakresie okoliczności zawodów odbywających się w dniu 11 lipca 2015 r., charakteru pobytu odwołującego na zawodach oraz okoliczności, w jakich doszło do wypadku. W toku postępowania, jak również w treści apelacji, organ rentowy prezentuje obraz faktów zbliżony do tego, co ustalił Sąd Rejonowy, przy czym fakty te ocenia w sposób odmienny i prezentuje ich własną interpretację, nie wskazując na jakiej podstawie takie ustalenia czyni. Stąd też zdaniem Sąd Okręgowego nie było podstaw to uwzględnienia podniesionego przez organ rentowy zarzutu naruszenia prawa procesowego, skoro organ z ustalonym przez Sąd Rejonowy stanem faktycznym w praktyce nie kontestuje, a zastrzeżenia co do rzekomych dowolnych i nieobiektywnych ocen materiału dowodowego wysuwa w kontekście zastosowania przez Sąd I instancji prawa materialnego.

Sąd Okręgowy nie podzielił również argumentacji organu rentowego w zakresie naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Analizując zebrany w toku postępowania przed organem rentowym i Sądem I instancji materiał dowodowy Sąd Okręgowy uznał, że wypadek ubezpieczonego z dnia 11 lipca 2015 r. był wypadkiem przy pracy rolniczej, a sformułowane w tym przedmiocie wnioski Sądu Rejonowego były prawidłowe. Zgodnie z treścią art. 11 ust. 1 powołanej ustawy za wypadek przy pracy rolniczej uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo pozostających w związku z wykonywaniem tych czynności, na terenie gospodarstwa rolnego, które ubezpieczony prowadzi lub w którym stale pracuje, albo na terenie gospodarstwa domowego bezpośrednio związanego z tym gospodarstwem rolnym lub w drodze ubezpieczonego z mieszkania do gospodarstwa rolnego albo w drodze powrotnej. Jest nim również takie zdarzenie, które nastąpiło podczas wykonywania poza terenem gospodarstwa rolnego, zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo w związku z wykonywaniem tych czynności, lub w drodze do miejsca wykonywania czynności, albo w drodze powrotnej. W definicji wypadku można dopatrzyć się istnienia kręgów ochrony ubezpieczeniowej od pełnej i bezwarunkowej - co do wypadków mających miejsce na terenie gospodarstwa rolnego, które poszkodowany prowadzi lub w którym pracuje, do ograniczonej pewnymi wymaganiami - co do okoliczności nastąpienia wypadku poza terenem tego gospodarstwa. Zwrot ustawowy "przy pracy rolniczej" jest tu definiowany przez czasowy, miejscowy, ale przede wszystkim funkcjonalny (celowy) związek zdarzeń z działalnością rolniczą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2001 r., II UKN 176/00). Wypada dodać, że przez użycie w dalszej części sformułowania "czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej" art. 11 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nawiązuje też bez wątpienia do zdefiniowanego w art. 6 pkt 3 tejże ustawy pojęcia "działalności rolniczej", przez którą należy rozumieć działalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzęcej, w tym ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej i rybnej,
a więc wszelkie rodzaje aktywności zawodowej charakterystyczne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Ochronie ubezpieczeniowej przewidzianej w omawianym art. 11 ust. 1 ustawy winny podlegać niemal wszystkie zdarzenia, którym mógł ulec rolnik, pod warunkiem, że miałyby one nagły charakter, zostały spowodowane przyczyną zewnętrzną i wykazywały funkcjonalny (celowy) związek z prowadzoną przez niego działalnością rolniczą. Zdarzenia te mogły przy tym wystąpić zarówno w czasie wykonywania czynności mających charakter pracy rolniczej, jak i w związku z ich wykonywaniem, to znaczy także w ramach podjętych przez rolnika czynności przygotowawczych i organizacyjnych oraz czynności następczych, prowadzących do zakończenia pracy rolniczej.

W wyroku z dnia 20 sierpnia 2003 r. (II UK 373/02) Sąd Najwyższy wskazał,
że nie utraciło aktualności ukształtowane w poprzednim stanie prawnym stanowisko przyjęte w orzecznictwie Sądu Najwyższego, według którego zwykłe czynności związane
z prowadzeniem gospodarstwa rolnego to czynności niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, związane w tak ścisły sposób z gospodarowaniem,
że bez nich gospodarstwo nie mogłoby funkcjonować prawidłowo (por. uzasadnienie uchwały z dnia 29 maja 1980 r., III UZP 2/80). W konsekwencji, choć przepis art. 11 ust. 1 pkt 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie precyzuje, co należy rozumieć przez zwykłe czynności rolnicze lub czynności związane z prowadzeniem działalności rolniczej, należy uznać, że wyrażono w nim zasadę kwalifikowania jako wypadki chronione wszystkich zdarzeń, które zostały wywołane przyczyną zewnętrzną i pozostawały w związku z wykonywaniem poza terenem gospodarstwa rolnego takich czynności, które służą prowadzeniu działalności rolniczej lub pozostają w związku z wykonywaniem tych czynności (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 6 sierpnia 1998 r. II UKN 14/98, z dnia 12 stycznia 2001 r. II UKN 176/00). Skoro z definicji chronionego wypadku wynika, że może on nastąpić zarówno podczas wykonywania zwykłych czynności, jak i w związku z ich wykonywaniem, to należy przyjąć,
że chodzi zarówno o wykonywanie pracy, jak i zmierzanie do jej wykonania przez podejmowanie czynności przygotowawczych lub organizacyjnych, albo podejmowanie czynności następczych, prowadzących do jej zakończenia. Czasowy związek wykonywanych czynności z wypadkiem może być więc bezpośredni albo pośredni – w przypadku czynności poprzedzających taką pracę lub następujących po niej, przy czym czynności te muszą wynikać w sposób naturalny i celowy z potrzeb danego gospodarstwa rolnego, muszą być niezbędne w konkretnej sytuacji do prowadzenia określonej działalności rolniczej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 7 marca 1995 r. III AUr 99/95).

Kierując się powyższym Sąd Okręgowy w całości podzielił ustalenia Sądu Rejonowego, co do okoliczności zdarzenia z dnia 11 lipca 2015 r., jak również ich oceny z perspektywy związku funkcjonalnego pomiędzy doznanym tego dnia urazem a prowadzeniem przez odwołującego działalności rolniczej. Bezsprzecznie odwołujący w dniu 11 lipca 2015 r. brał udział w zawodach jeździeckich, w których uczestniczyły należące do niego konie. Zawody jeździeckie są organizowane nie tylko w celu zapewnienia rozrywki, lecz również stanowią okazję dla hodowców, którzy chcą zaprezentować hodowane przez siebie zwierzęta, tym sam uczestnictwo hodowców w tego rodzaju imprezach będzie mieć z założenia element zarobkowy i jest motywowane między innymi chęcią zysku. Przypisywana odwołującemu przez organ rentowy chęć osiągnięcia korzyści materialnych z uczestnictwa w zawodach jeździeckich, w kontekście wskazanych wyżej powodów, dla których tego rodzaju zawody są w ogóle organizowane, pozostaje właściwie bez znaczenia, skoro odwołujący jest hodowcą i udział hodowanych przez niego zwierząt w zawodach stanowi dla niego potencjalny zysk związany z ich promowaniem. Nawet gdyby uznać, że sam udział w zawodach jeździeckich nie mógł jeszcze świadczyć o istnieniu związku funkcjonalnego z prowadzoną działalnością rolniczą – co w ocenie Sądu Okręgowego nie miało miejsca – to należy wskazać, że do wypadku doszło w momencie, gdy odwołujący zmierzał do stajni w celu ich nakarmienia i sprawdzenia w jakim są stanie. Nawet jeśli odwołujący nie uczestniczył już aktywnie w promowaniu swoich zwierząt, to wciąż zachodziła konieczność sprawowania nad nimi należytej opieki choćby ze względu na fakt, iż nie przebywały w gospodarstwie hodowlanym odwołującego. Stąd też uznać należało, że podjęcie przez odwołującego czynności w postaci udania się do stajni w celu zajęcia się zwierzętami hodowlanymi stanowiło czynność pozostającą w związku
z prowadzoną działalnością rolniczą. Fakt przebywania przez odwołującego na trybunach oraz okoliczność, że był już po przebiegu, nie mają w tym względzie znaczenia, skoro do urazu doszło w czasie, gdy odwołujący zmierzał do wykonania zwykłej czynności związanej z prowadzeniem gospodarstwa.

Nie zasługuje również na uwzględnienie stanowisko organu rentowego, co do nieprawidłowości orzeczenia Sądu Rejonowego w kontekście możliwości orzekaniu o przyznaniu prawa do jednorazowego odszkodowania. Zgodnie z art. 477 14 § 1 i 2 k.p.c. sąd oddala odwołanie, jeżeli nie ma podstaw do jego uwzględnienia; w przypadku uwzględnienia odwołania sąd zmienia w całości lub w części zaskarżoną decyzję organu rentowego lub zaskarżone orzeczenie wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności i orzeka co do istoty sprawy. W postępowaniu wywołanym odwołaniem do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych sąd rozstrzyga więc o prawidłowości zaskarżonej decyzji w granicach jej treści i przedmiotu. Rozstrzygnięcie sądu odnosi się bowiem do zaskarżonej decyzji, co oznacza, że przedmiot osądu może stanowić tylko stan rzeczy rozpoznany przez organ rentowy w wydanej decyzji (zob.wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 2 lipca 2015 r. II AUa 870/14 LEX nr 1843105). Orzeczenie co do istoty sprawy, o którym mowa w art. 477 14 § 2 k.p.c. polega na sformułowaniu sentencji wyroku w taki sposób, aby zastępowała decyzję organu rentowego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 27 września 2016 r. III AUa 2391/15 LEX nr 2157871, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 kwietnia 2016 r. III AUa 2082/15 LEX nr 2106964). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawie należy podkreślić, że istotą skarżonej odwołaniem decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych była kwestia prawa M. Z. do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej, którego odwołujący dochodził w związku z wydarzeniem z dnia 11 lipca 2015 r., a więc ustalenie, czy odwołujący spełnia przesłanki określone w art. 10 ust. 1 pkt 1 u.u.s.r., zgodnie z którym jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy rolniczej przysługuje ubezpieczonemu, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej. Udzielenie na skutek przeprowadzonego postępowania pozytywnej odpowiedzi na powyższe pytanie musiało prowadzić do orzeczenia co do istoty sprawy, a więc do przyznania odwołującemu prawa do dochodzonego świadczenia.

W tym kontekście brak podstaw do uznania zarzutu organu rentowego, zgodnie z którym miałby zostać pozbawiony możliwości przeprowadzenia postępowania orzeczniczego za trafny, skoro organ ten miał przecież taką potencjalną możliwość przy rozstrzyganiu o tym, czy odwołującemu prawo do jednorazowego odszkodowania przysługuje. Sformułowana przez ustawodawcę konstrukcja warunków nabycia prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej przewiduje kumulatywność przesłanek; stwierdzenie, że wnioskodawca nie spełnia przynajmniej jednej z nich skutkuje wydaniem decyzji odmownej, przy czym należy podkreślić, że rozstrzygnięcie dotyczy całego świadczenia, a nie istnienia bądź nieistnienia konkretnej przesłanki. W konsekwencji, rozpoznając sprawę w przedmiocie prawa do wnioskowanego świadczenia organ rentowy, tak samo jak sąd odwoławczy, nie rozstrzyga osobno o przyznaniu prawa do świadczenia, w tym o istnieniu bądź nieistnieniu o każdej z przesłanek z osobna, jak również osobno o ustaleniu wymiaru tego świadczenia – w przypadku jego przyznania – lecz łącznie o przyznaniu prawa do świadczenia z jednoczesnym ustaleniem jego wymiaru w przypadku, gdy wszystkie przesłanki konieczne
do jego uzyskania zostały spełnione. Nie jest więc tak, jak twierdzi organ rentowy,
że rozstrzygnięciu podlega osobno kwestia ustalenia wypadku przy pracy rolniczej i doznanej wskutek tego wypadku szkody, a osobno o ustaleniu procentowego stopnia uszczerbku na zdrowiu. Przedmiotem zaskarżonej decyzji było prawo do w/w świadczenia i rozważenie, czy odwołującemu ono przysługuje, czy też nie, a w przypadku stwierdzenia, że zaszły przesłanki z art. 11 ust. 1 pkt 1 u.u.s.r., Sąd Rejonowy miał obowiązek orzec o przyznaniu świadczenia zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 13 ust. 1 u.u.s.r., co też w niniejszej sprawie miało miejsce. Tym samym nie sposób również zarzucić skarżonemu wyrokowi orzeczenie ponad żądania w myśl art. 321 § 1 k.p.c.

Podsumowując, wniesiony przez organ rentowy środek zaskarżenia nie zawierał zarzutów mogących mieć wpływ na zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego. Podniesiona w apelacji argumentacja miała charakter polemiczny i tym samym nie mogła skutkować ani zmianą skarżonego wyroku, ani jego ewentualnym uchyleniem i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Z tych też względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 oddalił apelację organu rentowego, jako bezzasadną, o czym orzekł w pierwszym punkcie sentencji wyroku.

Z kolei w punkcie drugim, Sąd dokonał z urzędu sprostowania niedokładności w zaskarżonym wyroku poprzez zastąpienie wyrazów „Kasie / Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w R. Placówce Terenowej w J.” użytymi w odpowiednim przypadku wyrazami „Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego”. Sprostowanie to jest podyktowane okolicznością taką, iż organem wydającym decyzję w przedmiotowej sprawie był Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, a nie Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, iż w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji organ rentowy był prawidłowo reprezentowany, a nieprawidłowość w zakresie oznaczenia organu powstała dopiero w treści wyroku, dlatego niedokładność ta została sprostowana przez sąd II instancji.

SSO Agnieszka Stachurska SSO Anna Kozłowska-Czabańska SSO Małgorzata Jarząbek (spr.)

Zarządzenie: (...)

(...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Paweł Górny
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Anna Kozłowska –Czabańska,  Agnieszka Stachurska
Data wytworzenia informacji: